Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

ESPANYOL - FC BARCELONA

Sędzia: Del Cerro C.
08.12.2018, godzina 20:45
Miejsce: Estadi Cornellà-El Prat, Barcelona
Koniec
Espanyol
FC Barcelona
0 : 4
do przerwy
0:3
Dídac Vilà ('79)
Lionel Messi ('17)
Ousmane Dembélé ('26)
Luis Suárez ('45)
Lionel Messi ('65)
Hiszpania Diego López
Bramkarz
13BR
Hiszpania Dídac Vilà
Lewy Obrońca
Żółta kartka
12O L
Kostaryka Óscar Duarte
Środkowy Obrońca
6O Ś
Hiszpania David López
Środkowy Obrońca
15O Ś
Hiszpania Javi López
Prawy Obrońca
16O P
Hiszpania Marc Roca
Lewy Pomocnik
21P L
Hiszpania Sergi Darder
Środkowy Pomocnik
10P Ś
Hiszpania Víctor Sánchez
Prawy Pomocnik
4P P
Hiszpania Oscar Melendo
Napastnik
14N
Hiszpania Borja Iglesias
Napastnik
7N
Paragwaj Hernán Pérez
Napastnik
17N
Niemcy Marc-André ter Stegen
Bramkarz
1BR
Hiszpania Jordi Alba
Lewy Obrońca
18O L
Hiszpania Gerard Piqué
Środkowy Obrońca
3O Ś
Francja Clément Lenglet
Środkowy Obrońca
15O Ś
Portugalia Nélson Semedo
Prawy Obrońca
2O P
Hiszpania Sergio Busquets
Lewy Pomocnik
5P L
Chile Arturo Vidal
Środkowy Pomocnik
22P Ś
Chorwacja Ivan Rakitić
Prawy Pomocnik
4P P
Francja Ousmane Dembélé
Napastnik
Bramka
11N
Urugwaj Luis Suárez
Napastnik
Bramka
9N
Argentyna Lionel Messi
Napastnik
Bramka Bramka
10N
Del Cerro C.
Sędzia
SSędzia

Pokaz siły Barcelony

Relacje Patryk Tabak @08.12.2018 | Przeczytano 507 razy

Pokaz siły Barcelony
Źródło: Mundo Deportivo

Duma Katalonii wygrała w derbach z Espanyolem aż 4:0.

Spotkanie pomiędzy Espanyolem a Barceloną było jednym z najlepiej zapowiadających się meczów 15. kolejki La Liga. Nie dość, że miało odpowiedzieć na pytanie, czy drużyna Ernesto Valverde w końcu ustabilizowała swoją formę, to jeszcze mieliśmy do czynienia z derbami Katalonii. Na Cornellà El-Prat Papużki zawsze stawiają rywalom zza miedzy ciężkie warunki. Zawsze, jednak nie dziś.

Spotkanie od pierwszych minut toczyło się pod dyktando Dumy Katalonii. Barcelona utrzymywała się na boisku na połowie przeciwnika i spokojnie konstruowała swoje akcje. Espanyol stwarzał wrażenie drużyny, która nie ma pomysłu na przedostanie się z akcją ofensywną pod bramką Ter Stegena. Pierwszego gola obejrzeliśmy w 17. minucie. Sędzia po faulu na Leo Messim podyktował rzut wolny, który został z zimną krwią wykorzystany przez Argentyńczyka. Piłka nabrała odpowiedniej rotacji i wpadła do bramki pomimo próby interwencji podjętej przez Diego Lópeza. Często było tak, że po otwarciu wyniku Barca cofała się i w spokoju czekała na to, co zrobi przeciwnik. Coś się jednak musiało zmienić, gdyż dzisiaj Duma Katalonii po prostu poszła za ciosem. W 26. minucie Leo Messi, który w sobie tylko znany sposób utrzymał się przy piłce mimo asysty kilku piłkarzy Espanyolu, zagrał do Dembé, a ten technicznym strzałem w okienko podwyższył prowadzenie. Minuty mijały, a ataki Espanyolu wciąż nie miały w sobie niczego, co mogłoby jakkolwiek zaskoczyć defensywę Barcy, która przecież w tym sezonie traci dużo bramek. Ter Stegen jednak nie został ani razu zmuszony do ponadprzeciętnego wysiłku. W przeciwieństwie do Diego Lópeza, który w 45. minucie powinien poradzić sobie z Suàrezem. Urugwajczyk dostał podanie od Dembélé i podciągnął aż pod linię końcową i z, wydawało się, straconej pozycji, zdołał pokonać bramkarza Espanyolu. Do przerwy - 3:0.

Druga część meczu rozpoczęła się z mniejszym rozmachem niż ta pierwsza, choć akurat to było zrozumiałe. Duma Katalonii prowadziła 3:0 i tylko kataklizm mógłby spowodować, żeby Espanyol mógł nawet nawiązać walkę. Podopieczni Ernesto Valverde dali Papużkom szansę na zaprezentowanie swoich zdolności w ofensywie, a gdy zobaczyli, że nic z tego raczej nie będzie, postanowili troszkę ożywić kibiców i zdobyć czwartą bramkę. Choć w zasadzie liczba mnoga jest tutaj nie na miejscu. Czwarty gol to bowiem pokaz absolutnego geniuszu Leo Messiego, który w 65. minucie uderzył fenomenalnie z rzutu wolnego (drugi raz w tym meczu!). Piłka, dodajmy, że ustawiona dalej od bramki niż przy pierwszym trafieniu, wpadła w samo okienko bramki. Kilka minut później wydawało się, że sympatycy gospodarzy w końcu będą mogli się ucieszyć, bowiem bramkę honorową zdobył Óscar Duarte. Arbiter zdecydował się jednak skonsultować ze swoim kolegą obsługującym VAR i słusznie bramkę anulował. Obrońca znajdował się bowiem na pozycji spalonej. Ernesto Valverde wprowadził na boisko Munira oraz Denisa, a Duma Katalonii spokojnie rozgrywała piłkę czekając na ostatni gwizdek. 4:0 w derbach Barcelony!

Wskutek remisu Sevilli na Estadio Mestalla, mistrz Hiszpanii powiększył przewagę nad drugą drużyną do trzech punktów. 


Źródło: ligahiszpanska.com

Tagi: espanyol, fc barcelona, Hiszpania, La Liga, Relacje

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.