Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

LAS PALMAS - ESPANYOL

Sędzia: José María Sánchez Martínez
Widzów: 14020
17.12.2017, godzina 18:30
Miejsce: Estadio de Gran Canaria
Koniec
Las Palmas
Espanyol
2 : 2
do przerwy
0:2
Mauricio Lemos ('20)
Tana ('39)
Javi Castellano ('58)
Loïc Rémy ('80)
Jonathan Calleri ('89)
Jonathan Viera ('90+5)
Gerard Moreno ('19)
Gerard Moreno ('34)
Víctor Sánchez ('37)
Gerard Moreno ('41)
Esteban Granero ('78)
Hiszpania Raúl
Bramkarz
1BR
Hiszpania Dani Castellano
Lewy Obrońca
23O L
Hiszpania Pedro Bigas
Środkowy Obrońca
17O Ś
Urugwaj Mauricio Lemos
Środkowy Obrońca
Żółta kartka
3O Ś
Brazylia Michel
Prawy Obrońca
12O P
Hiszpania Jonathan Viera
Lewy Pomocnik
21P L
Hiszpania Javi Castellano
Środkowy Pomocnik
Żółta kartka
18P Ś
Hiszpania Vicente Gómez
Prawy Pomocnik
4P P
Francja Loïc Rémy
Napastnik
Bramka
7N
Argentyna Jonathan Calleri
Napastnik
Bramka
9N
Hiszpania Tana
Napastnik
Żółta kartka
24N
Hiszpania Pau López
Bramkarz
1BR
Hiszpania Aarón Caricol
Lewy Obrońca
3O L
Hiszpania Mario Hermoso
Środkowy Obrońca
22O Ś
Hiszpania David López
Środkowy Obrońca
15O Ś
Kostaryka Óscar Duarte
Prawy Obrońca
6O P
Hiszpania Esteban Granero
Lewy Pomocnik
Żółta kartka
23P L
Hiszpania Víctor Sánchez
Środkowy Pomocnik
Żółta kartka
4P Ś
Hiszpania Sergi Darder
Prawy Pomocnik
25P P
Brazylia Léo Baptistão
Napastnik
11N
Hiszpania Gerard Moreno
Napastnik
Żółta kartka Bramka Bramka
7N
Hiszpania Sergio García
Napastnik
9N
José María Sánchez Martínez
Sędzia
SSędzia

Niesamowita pogoń Las Palmas, niedosyt w starciu z Espanyolem

Relacje Mikołaj Zimoch @17.12.2017 | Przeczytano 386 razy

Niesamowita pogoń Las Palmas, niedosyt w starciu z Espanyolem
Źródło: La Liga.es

Szalone spotkanie z kapitalną końcówką na Wyspach Kanaryjskich zakończyło się podziałem punktów. 

Niedziela w ramach 16. kolejki Primera Division obfitowała w wiele emocji, a widzowie najlepszej ligi świata mogli spędzić czas przed telewizorem na aż czterech spotkaniach. Kibice zespołów z górnej części tabeli czekali na mecz Barcelony z Deportivo, licząc na jakieś potknięcie Dumy Katalonii, a w ramach przystawki do tego pojedynku, Las Palmas na własnym obiekcie podejmowało Espanyol. 

Obydwa zespoły są jednymi z największych rozczarowań obecnej kampanii - gospodarze nie potrafią wydostać się od dawna ze strefy spadkowej, z kolei ekipa Quique Sancheza Floresa coraz bardziej odstaje od pierwszej połowy tabeli La Ligi, co przed początkiem sezonu wydawało się celem minimum dla Katalończyków. W niedzielny wieczór na Estadio de Gran Canaria oglądaliśmy naprawdę wyrównane starcie.

Lepiej w ten mecz weszli goście, którzy od gwizdka arbitra Sancheza dążyli do napoczęcia rywali, tak aby ułożyć sobie to spotkanie w sposób wymarzony. Gospodarze grali nerwowo i chaotycznie, a słaba postawa w obronie skutkowała stratą gola w 19. minucie, gdy Moreno wykończył podanie Baptistao. Obraz gry nie uległ przed przerwą znaczącej korekcie, a optyczna przewaga była po stronie Katalończyków, którzy podwyższyli prowadzenie kilka chwil przed zejściem do szatni. Po raz drugi w tym spotkanie na listę strzelców wpisał się Moreno.

Podopieczni Ortiza Paquito wyszli na drugą część gry z zupełnie innym nastawieniem, pełni zaangażowania narzucili zupełnie inny styl gry, dzięki czemu tempo meczu znacząco wzrosło i oglądaliśmy wymianę ciosów z obu stron. Gospodarze długo nie mogli znaleźć drogi do bramki rywali, natomiast kolejne ataki zwiastowały ogromne problemy gości w końcówce starcia. Obrona Częstochowy nie przyniosła skutków, a w 80. minucie Remy wlał w serca kibiców Las Palmas nadzieje na korzystny rezultat.

W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Estadio de Gran Canaria wybuchło, fani wpadli w ekstazę, bowiem Calleri doprowadził do wyrównania i zostało jeszcze trochę czasu na dobicie rywala oraz zapisanie do tabeli kompletu oczek, co wydawało się w pierwszej połowie czymś niemożliwym. Katalończycy w ostatniej akcji meczu sprowokowali rzut karny we własnej szesnastce, ale na szczęście dla kibiców Espanyolu, Jonathan Viera pomylił się z jedenastki i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Wielkie emocje w niedzielny wieczór na Wyspach Kanaryjskich! Las Palmas wciąż 20. w tabeli La Liga. Ekipa Floresa jest szesnasta.  


Źródło: Własne

Tagi: espanyol, La Liga, Las Palmas, Relacje

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także
R E K L A M A
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.