Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Eibar Espanyol Getafe Granada Leganés Levante Mallorca Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Valladolid Villarreal

REAL MADRYT - DEPORTIVO LA CORUÑA

Sędzia: Latre S.
Widzów: 67174
10.12.2016, godzina 20:45
Miejsce: Estadio Santiago Bernabéu
Koniec
Real Madryt
Deportivo La Coruña
3 : 2
do przerwy
0:0
Álvaro Morata ('50)
Álvaro Morata ('70)
Mariano Díaz ('84)
Keylor Navas ('88)
Sergio Ramos ('88)
Sergio Ramos ('90+2)
Celso Borges ('25)
Ryan Babel ('45)
Raúl Albentosa ('59)
Joselu ('63)
Joselu ('65)
Sidnei ('88)
Kostaryka Keylor Navas
Bramkarz
Żółta kartka
1BR
Hiszpania Nacho Fernández
Lewy Obrońca
6O L
Hiszpania Sergio Ramos
Środkowy Obrońca
Żółta kartka Bramka
4O Ś
Portugalia Pepe
Środkowy Obrońca
3O Ś
Brazylia Danilo
Prawy Obrońca
23O P
Niemcy Toni Kroos
Defensywny Pomocnik
8DP
Brazylia Casemiro
Defensywny Pomocnik
14DP
Kolumbia James Rodríguez
Lewy Skrzydłowy
10OP L
Hiszpania Isco
Ofensywny Pomocnik
22OP
Hiszpania Marco Asensio
Prawy Skrzydłowy
20OP P
Hiszpania Álvaro Morata
Napastnik
Żółta kartka Bramka
21N
Polska Przemysław Tytoń
Bramkarz
13BR
Hiszpania Fernando Navarro
Lewy Obrońca
3O L
Brazylia Sidnei
Środkowy Obrońca
Żółta kartka
12O Ś
Hiszpania Raúl Albentosa
Środkowy Obrońca
Żółta kartka
6O Ś
Hiszpania Juanfran
Prawy Obrońca
2O P
Kostaryka Celso Borges
Defensywny Pomocnik
Żółta kartka
22DP
Brazylia Guilherme
Defensywny Pomocnik
20DP
Holandia Ryan Babel
Lewy Skrzydłowy
Żółta kartka
23OP L
Turcja Emre Colak
Ofensywny Pomocnik
8OP
Hiszpania Carles Gil
Prawy Skrzydłowy
11OP P
Rumunia Florin Andone
Napastnik
10N
Latre S.
Sędzia
SSędzia

Remontada na Bernabeu, znów zdecydował doliczony czas gry

Relacje Mikołaj Zimoch @10.12.2016 | Przeczytano 2672 razy

Remontada na Bernabeu, znów zdecydował doliczony czas gry
Źródło: TheScore.com

To coś absolutnie nieprawdopodobnego, ale Ramos po raz kolejny trafił do siatki kilkadziesiąt sekund przed końcem, ratując Real spod topora. 

Barcelona wygrywając z Osasuną wywarła presję na Królewskich, zbliżając się do pierwszego miejsca na odległość trzech punktów. Ekipa Zidane'a swoje spotkanie rozgrywała w sobotni wieczór, ale mówiąc szczerze - nie spodziewaliśmy się takich emocji w stolicy Hiszpanii. Francuski szkoleniowiec dał odpocząć swoim największym gwiazdom. Brakowało Cristiano, Benzemy i Modrica oraz kilku innych piłkarzy z podstawowej jedenastki. Pierwszy raz od trzech lat nie znalazł się w kadrze meczowej żaden z przedstawicieli BBC, ale komplet punktów był obowiązkiem dla Los Blancos.


Spotkanie z Deportivo rozkręcało się z kolejnymi minutami. Pierwsza połowa nie stała na bardzo wysokim poziomie. Zarówno gospodarzom, jak i gościom brakowało odpowiedniej intensywności oraz pomysłu na kreowanie akcji ofensywnych. Real i Deportivo zmarnowali po jednej setce, a najbardziej pozytywnym punktem był golkiper przyjezdnych, co cieszy Przemysław Tytoń, wygrywający rywalizację z Hermanem Luxem o grę w pierwszym składzie.


Strzelanie na Bernabeu rozpoczęto w 50. minucie, a swoją wartość po raz kolejny potwierdził Alvaro Morata. Hiszpan zabrał piłkę przed polem karnym rywali, potrzebował moment na decyzję i perfekcyjnie posłane uderzenie zatrzepotało w siatce Polaka.

Wydawało się, że gospodarze kontrolują przebieg meczu, ale kluczowa dla dalszych losów rywalizacji okazała się zmiana w zespole z La Corunii.

 


Na murawie pojawił się były zawodnik Los Blancos, mianowicie Joselu, który między 63. a 65. minutą meczu dwukrotnie pokonał Navasa i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Najpierw atomowy strzał zza szesnastki po asyście Andone, który odebrał w dziecinny sposób piłkę Casemiro.

Następnie wygrana walka o pozycję z Ramosem i wykończenie akcji po dograniu napastnika Deportivo z prawego skrzydła. 


Kibice Królewskich nie wiedzieli co się dzieje, ich ulubieńcy na moment stracili kontakt z rzeczywistością, ale grając z 11-krotnymi triumfatorami Ligi Mistrzów trzeba utrzymać koncentrację do samego końca, a goście nie zdołali tego zrobić, za co przykładnie ich ukarano. W 84. minucie Mariano, który pojawił się na murawie z ławki przelał skuteczność z Copa del Rey na krajowe podwórko. Świetne wykończenie wrzutki Lucasa z głębi pola, które pozwoliło wrócić do walki o trzy oczka.


Arbiter spotkania doliczył aż pięc minut, przez kilka przerw spowodowanych spięciami między zawodnikami obu drużyn. Kilkadziesiąt sekund przed ostatnim gwizdkiem sędziego Latre, cudowną interwencją po główce defensora Królewskich popisał się Tytoń. Polski golkiper okupił ją jednak zderzeniem z słupkiem, dłuższą chwilę leżał na murawie, co nie spodobało się gospodarzom. Do narożnika podszedł Toni Kroos, posłał dośrodkowanie w typowy dla siebie sposób na piąty metr pola karnego, a tam... To coś nieprawdopodobnego, ale znów decydująca okazała się bramka Ramosa. Hiszpan dynamicznie nabiegł na futbolówkę oraz wpakował ją genialną główką pod poprzeczkę, znów nie dając szans bramkarzowi Deportivo.

Remontada stała się faktem. Los Blancos utrzymali 6-punktową przewagę w tabeli nad drugą Barceloną.

 


Źródło: Własne

Tagi: Deportivo La Coruna, La Liga, Real Madryt, Relacje, Sergio Ramos

Komentarze (4 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 10.12.2016, 23:25, #1 Arturro [188.146.11.***]
Kiedyś limit farta tego madryckiego łajna się skończy :)
dodano: 11.12.2016, 09:49, #2 SpiiQzor [95.160.154.***]
A arturro nigdy nie wyleczy sie z takiej przysiadłości jaką jest umysł gimbazjalisty ;) nie pozdrawiam
dodano: 11.12.2016, 12:42, #3 Królewski [195.205.216.***]
A Barcelonie zawieszą ustawionych sędziów i się skończy :D
dodano: 11.12.2016, 12:05, #4 CR 007 Golazo
Wspaniały jest ten zespół . Można liczyć na nich w każdym meczu ale oby jak najmniej takich końcówek chociaż właśnie takie przechodzą do legendy .Cesarz jest już wieczny !!HALA MADRID!!!!
Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.