Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Eibar Espanyol Getafe Granada Leganés Levante Mallorca Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Valladolid Villarreal

Czy Ciutat de Valencia znów okaże się gościnne?

Publicystyka Dawid Rajewski @10.01.2019 | Przeczytano 889 razy

Czy Ciutat de Valencia znów okaże się gościnne?
Źródło: AS

Już dzisiaj Barcelona może postawić pierwszy krok w kierunku ćwierćfinału Pucharu Króla. O 21:30 na Ciutat de Valencia Blaugrana zmierzy się z Levante.

Przed nami ostatnie trzy spotkania  1/8 Copa del Rey. Czwartkowa rywalizacja w tych rozgrywkach zapowiada się niezwykle ciekawie, a spotkaniem, które wzbudza najwięcej emocji, jest oczywiście rywalizacja obrońcy tytułu z 9. zespołem La Liga. Podopieczni Paco Lopeza z pewnością będą chcieli zrewanżować się Dumie Katalonii za ostatni mecz ligowy. Gracze Ernesto Valverde nie mieli wtedy litości dla drużyny z Walencji, pokonując ją aż 5:0. Gospodarze dzisiejszego widowiska nadal nie zabliźnili ran po tamtej wpadce i zrobią wszystko, by naprawić swoją reputację.

Żaby w 1/16 pokonały 3:1 w dwumeczu występujący na co dzień w Segunda Division, CD Lugo. Wygrana w rewanżowym spotkaniu Granotas była jedynym zwycięskim meczem w ostatnich pięciu spotkaniach ekipy Paco Lopeza.

Z kolei Blaugrana zainaugurowała swoje występy w Copa del Rey wyeliminowaniem (5:1 w dwumeczu) Deportivo Leonesa. Piłkarze ze stolicy Katalonii pozostają niepokonani od 9 spotkań, chociaż cień na dobrą formę mistrzów Hiszpanii kładzie ostatni, przeciętny mecz z Getafe w Primera Division.

Sytuacja kadrowa Levante

Paco Lopez ma sporą zagwozdkę dotyczącą kadry swojego zespołu. Na Ciutat de Valencia może dzisiaj zabraknąć aż czterech zawodników podstawowego składu. Do tego od dłuższego czasu z powodu kontuzji kolana do dyspozycji trenera nie jest Armando Sadiku.

Oprócz Albańczyka pod znakiem zapytania stoi występ: Cheicka Doukoure, Pedro Lopeza i Antonio Luny. Dodatkowo trener Granotas dał odpocząć kilku ważnym graczom przed niedzielnym ligowym starciem z Atletico. Są to: Robert Pier, Enis Bardhi i Roger Marti. Taka sytuacja daje pole do popisu graczom drugiego planu, którzy będą mieli okazję, by zaimponować menedżerowi i wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie.

Wyzwaniem dla Paco Lopeza będzie dzisiaj również wybór formacji. W tym sezonie Żaby grają naprzemiennie w ustawieniu 3-5-2 lub 4-4-2. Jednak w spotkaniu z Barceloną, która ma bardzo silny środek pola, trener Żab zapewne zdecyduje się na wariant 3-5-2- aby wzmocnić właśnie drugą linię.

Jeżeli Lopez wybierze takie ustawienie, to w obronie powinniśmy dzisiaj zobaczyć Ericka Cabaco, Chemę i Sergio Postigo. Z kolei Moses Simon i Coke będą najprawdopodobniej operować na bokach defensywy. W środku pola Enisa Bardhiego może zastąpić Sanjin Prcic, który ma współpracować z Cheickiem Doukoure. Jeżeli  oczywiście Iworyjczyk będzie w stanie dzisiejszego wieczora wybiec na boisko.

Parę napastników stworzą dzisiaj: Borja Mayoral i Emmanuel Boateng, a Roger Marti będzie odpoczywać.

Sytuacja kadrowa Barcy

Ernesto Valverde, nie ma dużych problemów z kontuzjami w swojej ekipie. Thomas Vermaelen, Samuel Umititi i Rafinha są jedynymi piłkarzami pauzującymi z powodu urazów. Chociaż niemalże pewne jest, że trener Barcy w dzisiejszym starciu da szansę dublerom.

Odpoczywać mają Lionel Messi, Ivan Rakitić, Luis Suarez, Jordi Albia i Gerard Pique. W bramce zgodnie ze zwyczajem Marca-Andre ter Stegena zastąpić powinien Jasper Cillessen. Natomiast w środku defensywy, w miejsce mocno eksploatowanego ostatnio Clementa Lengleta, ma pojawić się Chumi. Szansę na debiut ma otrzymać również niedawno sprowadzony na Camp Nou, Jeison Murillo.

Na lewej flance pojawi się Juan Miranda, a na prawej Sergi Roberto. W środku pola przynajmniej jedną połowę ma rozegrać Sergio Busquets, partnerować mu  będą Carlos Alena i Denis Suarez, który może dzisiaj zagrać swój ostatni mecz w barwach Barcy. W ostatnich tygodniach bowiem sporo mówi się o przenosinach Hiszpana do Arsenalu. Być może w późniejszej fazie spotkania na murawie zamelduje się również Oriol Busquets.

Ernesto Valverde nie będzie miał dzisiaj do dyspozycji naturalnej dziewiątki. W rolę środkowego napastnika zapewne wcieli się Malcom, a pomagać mu na skrzydłach będą Philippe Coutinho i Ousmane Dembele.

Czego możemy się spodziewać?

Na papierze zdecydowanym faworytem jest oczywiście FC Barcelona, która wygrała osiem, spośród ostatnich dziesięciu meczów z Levante. Ale ostatnie spotkania w wykonaniu Dumy Katalonii nie napawają optymizmem i możemy się spodziewać, że podopieczni Ernesto Valverde będą mieć dzisiaj twardy orzech do zgryzienia. Barca nie gra tak płynnie, jak na początku sezonu i może mieć problemy, jeżeli gospodarze będą dobrze zorganizowani w defensywie. Dodatkowo podrażnieni ostatnią porażką Granotas, zrobią co tylko w ich mocy, aby chociaż w minimalnym stopniu wynagrodzić kibicom ostatnie lanie, jakie sprawili im chłopcy Ernesto Valverde. Ja obstawiam 2:1 dla gości.


Źródło: Barca.pl

Tagi: barca, copa del rey, fc barcelona, FCB, levante, puchar króla, Zapowiedź

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.