Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Eibar Espanyol Getafe Granada Leganés Levante Mallorca Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Valladolid Villarreal

10 różnic w Realu i Barcelonie od momentu ostatniego El Clasico

Publicystyka Cezary Kawecki @19.12.2017 | Przeczytano 1893 razy

10 różnic w Realu i Barcelonie od momentu ostatniego El Clasico
Źródło: marca.com

Od sierpniowego dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii, wygranego przez Królewskich, w obu drużynach doszło do wielu zmian, które mogą mieć istotny wpływ na sobotnie starcie.

Real Madryt i FC Barcelona zmierzą się ze sobą po raz pierwszy w tym sezonie ligowym w najbliższą sobotę na Santiago Bernabeu. Nie będzie to jednak pierwszy raz, kiedy zmierzą się w kampanii 2017/18 - obie ekipy grały ze sobą w Superpucharze Hiszpanii, który padł łupem Królewskich. Od tamtego czasu minęły cztery miesiące i sytuacja w obu klubach mocno się zmieniła.


Z 3-5-2 na 4-4-2

W rewanżu w Superpucharze na Bernabeu, Ernesto Valverde wystawił formację 3-5-2 po porażce w pierwszym meczu 1:3. Wówczas linię defensywną stanowili Mascherano, Pique i Umtiti. System ten się nie sprawdził, a ponadto taktyka 4-3-3 również może nie mieć zastosowania w najbliższą sobotę. Trener najpewniej skorzysta z ustawienia 4-4-2 (zwłaszcza pod nieobecność Alcacera), która kilkukrotnie w tym sezonie zdawała już egzamin.

Zgoła odmienne odczucia

W sierpniu Real Madryt wydawał się niepokonany. Zespół Zidane'a przytłoczył Barcę, która praktycznie nie stworzyła żadnego zagrożenia rywalom w walce o Superpuchar. Później jednak mistrzowie Hiszpanii zaczęli zawodzić i tracili punkty w lidze z Levante, Betisem, Valencią czy Gironą. Z drugiej strony, ta szara i prawie bezduszna Barca stała się jedną z trzech niepokonanych drużyn w Europie, a do El Clasico podejdzie z przewagą 11 punktów.

Barca - od wątpliwości w defensywie do fortecy

W 40. minucie pierwszego meczu o Superpuchar, Real Madryt strzelił już dwa gole, zaś w dwumeczu łącznie aż pięć. W dalszej części sezonu zespół Valverde stracił tylko osiem goli (siedem w lidze). Menedżer Katalończyków stworzyć prawdziwy mur w obronie, któremu przewodzi ter Stegen.

Mniejszy wpływ Asensio

Marco Asensio był prawdziwą rewelacją sierpniowego dwumeczu w Superpucharze. Gracz z Balearów strzelił dwa piękne bramki w obu spotkaniach, ale wydaje się, że z biegiem czasu jego pozycja w zespole znacznie się zmniejszyła. W LaLiga zdobył tylko cztery bramki, zaś w niedawnych Klubowych Mistrzostwach Świata rozegrał tylko 22 minuty w starciu z Al-Jazirą. Na dziś wydaje się niemożliwe, aby 21-latek pojawił się w wyjściowej jedenastce w sobotę.

Video thumbnail

Zapomniana nieobecność Neymara

Barca nie musi już grać z umysłem ustawionym na Neymara. W momencie sierpniowego El Clasico, Brazylijczyk od kilku dni przebywał już w Paryżu i wówczas nastrój zarówno szatni, jak i zawodników z tego powodu nie był najlepszy. Teraz sprawa wygląda zupełnie inaczej, a na dodatek Jordi Alba stwierdził, że jego odejście było dla niego dobre.

Benzema - od goleadora do pośmiewiska

W ostatnim pojedynku pomiędzy Realem i Barceloną, Francuz był autorem drugiego trafienia dla Królewskich w pojedynku na Bernabeu. Nikt wówczas nie kwestionował jego umiejętności, co miało dopiero nastąpić. Jego ciągłe niepowodzenia w obliczu strzelania goli postawiły go w arcytrudnej sytuacji. Benzema rozpocznie sobotnie El Clasico z zaledwie dwoma ligowymi bramkami w tym sezonie.

Wyczerpany limit porażek

Niewielu po Superpucharowym dwumeczu mogło przewidywać, że w drugiej połowie grudnia Barca nie będzie miała na swoim koncie ani jednej porażki. Wspólnie z Manchesterem City i Atletico Madryt, Katalończycy są jedynymi niepokonanymi w pięciu najsilniejszych ligach Europy. Valverde stworzył solidny zespół, z którym nie potrafi wygrać nikt, ani w LaLiga, ani w Lidze Mistrzów, ani w Pucharze Króla.

Wątpliwości w bramce Królewskich

Sobotnie El Clasico będzie próbą ognia dla Keylora Navasa. Kostarykanin, podobnie jak Benzema, znajduje się w centrum uwagi z powodu jego ostatnich występów. Ponadto w styczniu na Bernabeu zamelduje się Kepa Arrizabalaga i na pewno stanie się poważnym kandydatem do regularnej gry. Navas będzie chciał pokazać swoją najlepszą wersję, podobną do tej, którą prezentuje Marc-Andre ter Stegen.

,,Czynnik Paulinho"

Barca właśnie finalizowała transfer Brazylijczyka, kiedy miał miejsce ostatni pojedynek z Realem. Fani klubu z Camp Nou wyśmiewali zawodnika, który zasilił ich klub za 40 milionów euro z Chin. Okazało się jednak, że Paulinho jest poważnym kandydatem do wyjściowej jedenastki, a najbardziej wymowna jest statystyka, wedle której ma w lidze trzy razy więcej goli, niż Benzema.

Video thumbnail

Kolejny pojedynek Cristiano - Messi

Dwóch najlepszych piłkarzy na świecie ponownie stanie naprzeciw siebie. W poprzednim spotkaniu Portugalczyk nie zagrał wskutek zawieszenia, natomiast Argentyńczyk był niemalże niewidoczny. Teraz obaj spotkają się w dobrej dyspozycji - pierwszy dopiero co zapewnił Królewskim Klubowe Mistrzostwo Świata, a drugi ma 14 goli na koncie w ligowych rozgrywkach.


Źródło: marca.com

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.