Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

10 różnic w Realu i Barcelonie od momentu ostatniego El Clasico

Publicystyka Cezary Kawecki @19.12.2017 | Przeczytano 745 razy

10 różnic w Realu i Barcelonie od momentu ostatniego El Clasico
Źródło: marca.com

Od sierpniowego dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii, wygranego przez Królewskich, w obu drużynach doszło do wielu zmian, które mogą mieć istotny wpływ na sobotnie starcie.

Real Madryt i FC Barcelona zmierzą się ze sobą po raz pierwszy w tym sezonie ligowym w najbliższą sobotę na Santiago Bernabeu. Nie będzie to jednak pierwszy raz, kiedy zmierzą się w kampanii 2017/18 - obie ekipy grały ze sobą w Superpucharze Hiszpanii, który padł łupem Królewskich. Od tamtego czasu minęły cztery miesiące i sytuacja w obu klubach mocno się zmieniła.


Z 3-5-2 na 4-4-2

W rewanżu w Superpucharze na Bernabeu, Ernesto Valverde wystawił formację 3-5-2 po porażce w pierwszym meczu 1:3. Wówczas linię defensywną stanowili Mascherano, Pique i Umtiti. System ten się nie sprawdził, a ponadto taktyka 4-3-3 również może nie mieć zastosowania w najbliższą sobotę. Trener najpewniej skorzysta z ustawienia 4-4-2 (zwłaszcza pod nieobecność Alcacera), która kilkukrotnie w tym sezonie zdawała już egzamin.

Zgoła odmienne odczucia

W sierpniu Real Madryt wydawał się niepokonany. Zespół Zidane'a przytłoczył Barcę, która praktycznie nie stworzyła żadnego zagrożenia rywalom w walce o Superpuchar. Później jednak mistrzowie Hiszpanii zaczęli zawodzić i tracili punkty w lidze z Levante, Betisem, Valencią czy Gironą. Z drugiej strony, ta szara i prawie bezduszna Barca stała się jedną z trzech niepokonanych drużyn w Europie, a do El Clasico podejdzie z przewagą 11 punktów.

Barca - od wątpliwości w defensywie do fortecy

W 40. minucie pierwszego meczu o Superpuchar, Real Madryt strzelił już dwa gole, zaś w dwumeczu łącznie aż pięć. W dalszej części sezonu zespół Valverde stracił tylko osiem goli (siedem w lidze). Menedżer Katalończyków stworzyć prawdziwy mur w obronie, któremu przewodzi ter Stegen.

Mniejszy wpływ Asensio

Marco Asensio był prawdziwą rewelacją sierpniowego dwumeczu w Superpucharze. Gracz z Balearów strzelił dwa piękne bramki w obu spotkaniach, ale wydaje się, że z biegiem czasu jego pozycja w zespole znacznie się zmniejszyła. W LaLiga zdobył tylko cztery bramki, zaś w niedawnych Klubowych Mistrzostwach Świata rozegrał tylko 22 minuty w starciu z Al-Jazirą. Na dziś wydaje się niemożliwe, aby 21-latek pojawił się w wyjściowej jedenastce w sobotę.

Video thumbnail

Zapomniana nieobecność Neymara

Barca nie musi już grać z umysłem ustawionym na Neymara. W momencie sierpniowego El Clasico, Brazylijczyk od kilku dni przebywał już w Paryżu i wówczas nastrój zarówno szatni, jak i zawodników z tego powodu nie był najlepszy. Teraz sprawa wygląda zupełnie inaczej, a na dodatek Jordi Alba stwierdził, że jego odejście było dla niego dobre.

Benzema - od goleadora do pośmiewiska

W ostatnim pojedynku pomiędzy Realem i Barceloną, Francuz był autorem drugiego trafienia dla Królewskich w pojedynku na Bernabeu. Nikt wówczas nie kwestionował jego umiejętności, co miało dopiero nastąpić. Jego ciągłe niepowodzenia w obliczu strzelania goli postawiły go w arcytrudnej sytuacji. Benzema rozpocznie sobotnie El Clasico z zaledwie dwoma ligowymi bramkami w tym sezonie.

Wyczerpany limit porażek

Niewielu po Superpucharowym dwumeczu mogło przewidywać, że w drugiej połowie grudnia Barca nie będzie miała na swoim koncie ani jednej porażki. Wspólnie z Manchesterem City i Atletico Madryt, Katalończycy są jedynymi niepokonanymi w pięciu najsilniejszych ligach Europy. Valverde stworzył solidny zespół, z którym nie potrafi wygrać nikt, ani w LaLiga, ani w Lidze Mistrzów, ani w Pucharze Króla.

Wątpliwości w bramce Królewskich

Sobotnie El Clasico będzie próbą ognia dla Keylora Navasa. Kostarykanin, podobnie jak Benzema, znajduje się w centrum uwagi z powodu jego ostatnich występów. Ponadto w styczniu na Bernabeu zamelduje się Kepa Arrizabalaga i na pewno stanie się poważnym kandydatem do regularnej gry. Navas będzie chciał pokazać swoją najlepszą wersję, podobną do tej, którą prezentuje Marc-Andre ter Stegen.

,,Czynnik Paulinho"

Barca właśnie finalizowała transfer Brazylijczyka, kiedy miał miejsce ostatni pojedynek z Realem. Fani klubu z Camp Nou wyśmiewali zawodnika, który zasilił ich klub za 40 milionów euro z Chin. Okazało się jednak, że Paulinho jest poważnym kandydatem do wyjściowej jedenastki, a najbardziej wymowna jest statystyka, wedle której ma w lidze trzy razy więcej goli, niż Benzema.

Video thumbnail

Kolejny pojedynek Cristiano - Messi

Dwóch najlepszych piłkarzy na świecie ponownie stanie naprzeciw siebie. W poprzednim spotkaniu Portugalczyk nie zagrał wskutek zawieszenia, natomiast Argentyńczyk był niemalże niewidoczny. Teraz obaj spotkają się w dobrej dyspozycji - pierwszy dopiero co zapewnił Królewskim Klubowe Mistrzostwo Świata, a drugi ma 14 goli na koncie w ligowych rozgrywkach.


Źródło: marca.com

Tagi: el clasico, fc barcelona, Karim Benzema, Keylor Navas, Marco Asensio, paulinho, Real Madryt

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także
R E K L A M A
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.