Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Eibar Espanyol Getafe Granada Leganés Levante Mallorca Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Valladolid Villarreal

Gdzie oni są? #4 - Diego Forlan

Publicystyka TomaszSzczygiel @12.07.2016 | Przeczytano 5243 razy

Gdzie oni są? #4 - Diego Forlan

Czas na czwartą odsłonę serii cyklicznych artykułów.

METRYCZKA

Imię i nazwisko: Diego Forlán

Data urodzenia: 19 maj 1979

Miejsce urodzenia: Montevideo

Wzrost: 180cm

Pozycja: Napastnik

Obecny klub: Peñarol FC

W drużynie od: 10.07.2015r.

Umowa do: 1.07.2016

Aktualna cena rynkowa: 1mln €

Najwyższa cena rynkowa: 30mln €

Mecze/bramki dla Atletico: 203/97

W ostatnim odcinku prezentowałem postać Davida Villi, byłego gracza między innymi Valencii i FC Barcelony. Dzisiaj czas na równie bramkostrzelnego zawodnika którym niewątpliwie był i wciąż jest Diego Forlan. Zapinamy pasy i zapraszam do lektury o tym kapitalnym napastniku.

JAKI OJCIEC TAKI SYN...

Diego Forlan
urodził się 19 maja 1979 roku, czyli jak łatwo policzyć 37 lat temu. Na świat pojawił się w Montevideo czyli stolicy Urugwaju. Nie bez powodu w taki sposób zatytułowałem pierwszy punkt tego tekstu. Ojciec Diego, Pablo Forlan to były reprezentant Urugwaju, wystąpił na mundialach w 1966 i 1974 roku. Łącznie w kadrze wystąpił 17 razy, a karierę klubową spędził w klubach z Urugwaju i Brazylii. Syn postanowił iść śladami Ojca, chociaż jak głoszą plotki, początkowo młody Forlan co bardzo zaskakujące planował karierę tenisisty. 

PIERWSZY ŚNIEG...

W wieku 13-lat Urugwajczyk został zapisany do klubu Peñarol, to właśnie tam zaczął swoją piłkarską karierę. Mimo wątłej postury trenerzy widzieli w nim spory potencjał, dzięki czemu już trzy lata później wraz ze swoim menagerem László Bölönim, wyjechali z Urugwaju do Francji, aby dołączyć do zespołu AS Nantes, po to by sprawdzić swój potencjał. Zawodnik spędził we Francji dwa miesiące, we wspomnieniach po latach przypomina sobie że był to okres zimowy i pierwszy raz w swoim życiu miał okazje zobaczyć śnieg. Zespół Nantes odstrzelił Forlana, uważając że nie rokuje na tyle dobrze aby zostawić go na dłużej w swojej drużynie. Do dziś kibice drużyny z Francji zastanawiają się jak mogło dojść do tak dużej pomyłki klubu.

Po powrocie z Francji, Forlan przeniósł się z Urugwaju do Argentyny. To tam właśnie swego czasu występował jego dziadek w klubie Independiente i to właśnie w tym klubie zaczęła się poważna przygoda z piłka Diego Forlana. W klubie z Argentyny cierpliwie trenował w juniorach, po czym w wieku 18-lat zadebiutował w pierwszej drużynie (w której był m.in Gabi Milito były gracz Barcelony). 80 spotkań i 37 bramek, tym oto dorobkiem bramkowym zwrócił na siebie uwagę klubów z Europy. Którzy bacznie zaczęli interesować się napastnikiem.

TEATR MARZEŃ...

Uzdolniony napastnik wpadł w oko samemu Alexowi Fergusonowi, który postanowił za wszelką cenę sprowadzić go na Old Trafford. Zawodnik został kupiony przez Manchester United za blisko 10 mln euro, jako wielka nadzieja transferowa klubu. Niestety, ale Forlan nie odnalazł się w drużynie z Manchesteru, mając konkurencje w osobach Ruuda van Nistelrooy'a i Ole Gunnar Solskjæra nie potrafił się odblokować. Są jednak dwie historie w których zapisał się piłkarz z Urugwaju. Pierwsza bardziej pozytywna dla niego, w jego najlepszym spotkaniu dla Manchesteru, strzelił dwie bramki przeciwko największemu wrogowi kibiców United, czyli ekipie The Reds. Dodajmy że w bramce Liverpoolu stał wtedy nasz Jerzy Dudek. Kibice "Czerwonych Diabłów" po meczu zaczęli śpiewać: "He came from Uruguay, he made the Scousers cry".

Druga historia Forlana, już niestety dla niego jest mniej pozytywna. zaprzepaścił szansę na karierę w Manchesterze United, kiedy nie posłuchał sugestii Sir Aleksa Fergusona w kwestii... odpowiedniego doboru piłkarskiego obuwia. Urugwajczyk nie chciał grać butach z długimi metalowymi kołkami, choć taką obietnicę złożył szkockiemu menadżerowi. Na początku sezonu 2004/05 Forlan wszedł na boisko w meczu z Chelsea i w wyniku poślizgnięcia się zmarnował dobrą okazję na odwrócenie niekorzystnego wyniku. Po meczu Diego czym prędzej udał się do szatni, aby zatrzeć ślady złamanego słowa, ale Ferguson nakrył go na próbie zmiany korków. 

LA LIGA TIME

O okresie w LigaBBVA można pisać tylko w superlatywach, łącznie dla Villarreal i Atletico strzelił ponad 100 bramek. Już w swoim pierwszym sezonie w barwach "Żółtej Łodzi Podwodnej" strzelił 25 bramek i tym samym został królem strzelców ligi, ten wynik dał mu również zwycięstwo w klasyfikacji "Złotego Buta". Sukces ten powtórzył również później w Atletico dla którego strzelił 32 bramek. O okresie w Hiszpanii można pisać naprawdę wiele, wiele w superlatywach. Diego Forlan to była istna maszyna do strzelania bramek, pomimo tego że nie grał w dwóch czołowych klubach ligi. Na okres gry w Atletico przyda również jego najlepszy turniej na Mistrzostwach Świata w barwach Urugwaju, pięć bramek, w tym jedną z rzutu karnego. Dzięki swojej grze został uhonorowany nagrodą dla najlepszego piłkarza Mistrzostw.

Po świetnych pięciu latach w Hiszpanii, napastnik przeniósł się do Interu. O okresie w Interze nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego, nie był pewnym punktem zespołu, a często przegrywał walkę o podstawowy skład z Samuelem Eto, po roku we Włoszech, przeniósł się do Argentyny gdzie reprezentował barwy Sport Club Internacional a później Gamby Osaki.

POWRÓT NA STARE ŚMIECI

Diego Forlan
w roku 2015 po 12-latach na obczyźnie wrócił do swojego klubu, w którym zaczynał karierę juniorska. Mowa tutaj o Penarol. Napastnik pomimo zaawansowanego wieku walnie przyczynił się do zdobycia po raz pięćdziesiąty mistrzostwa kraju przez jego klub. O Diego można powiedzieć że jest jak wino, czym starszy tym lepszy, a już na pewno że potrafi zaskoczyć. W jednym spotkaniu rozgrywanym 22 lutego, piłkarz strzelił trzy bramki, dokładając do tego dwie asysty, wynik spotkania zakończył się 5:1, więc jak nie trudno zauważyć, sam Forlan wygrał ten mecz mówią pół żartem pół serio. Sezon zakończył z 30 występami, 8 bramkami i 12 asystami, jak na 37 latka, wynik naprawdę doskonały. 

- Nie wiem, gdzie będę grać, ale chcę kontynuować karierę. Czuję się bardzo dobrze. To, że jestem mistrzem, sprawia, że... chcę dalej grać - powiedział.

Tomasz Szczygieł
https://twitter.com/SzczygielTomarz

Tagi: Atletico Madryt, Diego Forlan, manchester, Publicystyka, villarreal

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.