Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Pique: Życzę jak najgorzej Madrytowi

FC Barcelona Sova @10.09.2015 | Przeczytano 1163 razy

Pique: Życzę jak najgorzej Madrytowi

Defensor Barcelony, Gerard Pique na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przyznał, że życzy dla drużyny z Madrytu jak najgorzej.

 - Nie będę za nic przepraszać, życze jak najgorzej Madrytowi - powiedział reprezentant Hiszpanii.

 
Ogólna odczucia:

- Czuję się bardzo dobrze, nigdy tak nie było. Rozegrałem dwa, bardzo dobre spotkania w reprezentacji narodowej. Poszliśmy wczoraj na grzyby i zebraliśmy trzy pełne kosze. Dziś pada deszcz, więc nie będzie kolejnej wypraw, ale mimo wszystko jestem bardzo szczęśliwy!

 

Gwizdy podczas meczów:

- Gwizdy pod moim adresem na meczach kadry? Szczerze mówiąc, nie działa to na mnie. Bardziej martwi mnie ocena trenera i zespołu.  Myślę, że to zachowanie jest spowodowane rywalizacją między Realem a Barceloną, ale nie zamierzam niczego zmieniać. Zawsze życzę im źle.

 

Sergio Ramos:

- Myślę, że jest okres, kiedy mamy dobre relacje. na pewno dzielą nas relacje klubowe, jednak w kadrze jesteśmy kolegami, jednak szczerze nigdy za sobą nie przepadaliśmy. Niemniej, atmosfera w kadrze jest lepsza niż kiedykolwiek. Nie ma żadnych konfliktów, świetnie dogaduję się z zawodnikami Realu.


Źródło: fcbarcelona.es

Tagi: Barcelona, Gerard Pique, Real Madryt, Sergio Ramos

Komentarze (4 opinie) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 15.09.2015, 15:39, #1 radis
Nie grajmy polityka na boisku. Rywalizacja najbardziej smakuje jak się zdrowa i sportowa. Bez dodatkowych animozji.
dodano: 12.09.2015, 17:06, #2 jeykey1543
Pique jest szczery i nie owija w bawełnę. Katalończycy chcą mieć swoje państwo, a stolica im to uniemożliwia.
dodano: 11.09.2015, 19:53, #3 Elizabeth K.
Nie ma to jak sportowa postawa. Naprawdę nie umiem tego ogarnąć, że dla wielu ludzi identyfikowanie się z jakimś klubem czy narodowością nie jest równoznaczne z życzeniem "naszym" jak najlepiej, ale polega najpierw szukaniu największego wroga, a potem zsyłaniem na niego wszystkich przekleństw tego świata. W dodatku co to za satysfakcja wygrać z kimś, komu się nie wiedzie? Trzeba mieć naprawdę jakieś straszne kompleksy, żeby się w taki sposób dowartościowywać.
dodano: 11.09.2015, 13:24, #4 radis
Nie potrzebne słowa stopera reprezentacji. Nie czas i miejsce na klubowe animozje.
Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.