Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Eibar Espanyol Getafe Granada Leganés Levante Mallorca Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Valladolid Villarreal

Kiedy inna drużyna, niż FC Barcelona i Real Madryt, wygra mistrzostwo Hiszpanii?

Doniesienia mrf @27.04.2013 | Przeczytano 5509 razy

Kiedy inna drużyna, niż FC Barcelona i Real Madryt, wygra mistrzostwo Hiszpanii?

Ostatni raz wydarzyło się to w sezonie 2003/04. Po pościgu Realu Madryt przez większą część sezonu, Valencia prowadzona przez Rafaela Beniteza wygrała mistrzostwo Hiszpanii wyprzedzając Barcelonę o pięć punktów. Królewscy spadli na czwarte miejsce, ponieważ wyprzedziło ich Deportivo La Coruna, które przeżywało swoje najlepsze lata.

Wyjątkowa drużyna z Santiago Canizaresem, Rubenem Barają, Vicente i Pablo Aimarem w składzie w tym samym sezonie wygrała Puchar UEFA. Na Mestalla miały zacząć się lata dominacji. Prawię dekadę później Valencia nadal czeka na swój następny tytuł. Raczej nieskutecznie, tak jak każdy inny klub, który nie ma nazwy FC Barcelona lub Real Madryt.

Valencia świętuje zwycięstwo w Puchar UEFA w sezonie 2003/04

Zakończyło się już osiem sezonów, od kiedy Benitez zaprezentował się jako jeden z najbardziej perspektywicznych trenerów. Real Madryt zdobył od tego czasu mistrzostwo Hiszpanii trzykrotnie, a Barcelona pięciokrotnie. W najbliższym czasie Katalończycy zatriumfują po raz szósty. Taka dominacja nasuwa jedno pytanie: Kiedy inna drużyna, niż FC Barcelona i Real Madryt, wygra La Ligę?

Do diabła! Kiedy inna drużyna, niż któraś z tych dwóch, zajmie drugie miejsce?

Od triumfu Valencii tylko jedna ekipa podzieliła Barcelonę i Real Madryt w lidze. W sezonie 2007/08 Villarreal zakończył ligę hiszpańską na drugim miejscu z 10 punktami przewagi nad Katalończykami. Nihat Kahveci, Giuseppe Rossi i młody Santi Cazorla przyczynili się do sukcesu klubu z niewielkiego miasta. Sukcesu odniesionego zaledwie cztery lata przed spadkiem do Segunda Division.

Santi Cazorla i Giuseppe Rossi świętują bramkę z Atletico

Kilka klubów pokazało swój potencjał w walce z wielką dwójką. Sevilla zakończyła rozgrywki zaledwie 5 punktów za Realem Madryt i Barceloną w sezonie 2006/07. Był to sezon, w którym Los Blancos wygrali mistrzostwo tylko dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich starć z Barcą.

Pomimo dwukrotnego zwycięstwa w Pucharze UEFA pomiędzy rokiem 2006 a 2008, Sevilla nigdy nie była wystarczająco silna, by prześcignąć tytanów hiszpańskiej piłki. Podobnie jak Atletico Madryt, które wygrało odpowiednik Pucharu UEFA, Ligę Europejską, w sezonach 2009/10 i 2011/12, ale nigdy nie zagroziło w lidze  wielkiej dwójce.

Zastrzyk gotówki dla Malagi, który pojawił się w czerwcu 2010 roku, był bardzo obiecujący. Wielkie wzmocnienia, wśród których byli tacy zawodnicy jak Ruud van Nistelrooy, Santi Cazorla i Jeremy Toulalan, podkreśliły potencjał drużyny. W zeszłym sezonie Malaga zakończyła rozgrywki na 4 miejscu ze stratą 42 oczek do Realu Madryt, ale znaczny progress drużyny widzieli wszyscy. Do czasu, aż zadłużenie klubu sprawiło, że Malagę opuściło kilku niezwykle ważnych graczy.

Nawet Athletic Bilbao, które podbijało Ligę Europejską w sezonie 2011/12, nie poradziło sobie na krajowym podwórku. Wraz z potwierdzeniem transferu Fernando Llorente do Juventusu Turyn, wydaje się, że krótki epizod sukcesów dobiega końca.

Athletic Bilbao w sezonie 2011/12 wyrzuciło z europejskich rozgrywek Manchester United

Te przykłady pokazują, że pytanie z tytułu niniejszego artykułu jest bardzo trudne.

Jak pokazują statystyki Lionela Messiego, jest on integralną częścią sukcesu Barcelony. To samo możemy powiedzieć o Cristiano Ronaldo, który także bierze udział w niemal połowie bramek Realu Madryt. Czy w czasach, kiedy tych dwóch piłkarzy dominuje światową piłkę, jest w ogóle możliwe, aby inna drużyna wygrała mistrzostwo Hiszpanii?

Wydaje się to mało prawdopodobne. Gracze tacy jak Radamel FalcaoIsco, czy Alvaro Negredo udowadniają, że inne drużyny również mają wielkie indywidualności. Oprócz nich, Ruben CastroPiti i wielu innych sugerują, że w Primera Division jest wielu piłkarzy, którzy mogą wygrać mecz. Jednak większość z tych zawodników może tylko pomóc w zdobyciu trzech punktów. Tylko Falcao, który będzie to konsekwentnie udowadniać, może w pojedynkę wygrać spotkanie.

Naprawdę przerażające jest to, że zarówno Barcelona, jak i Real Madryt, popełniły mnóstwo błędów na rynku transferowym. Głośne i drogie transfery takich piłkarzy jak Alexis Sanchez, Cesc Fabregas, Kaka czy Luka Modrić nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Te błędy, jeśli możemy je tak nazwać, niewiele poprawiły jakość obu ekip, choć w innych drużynach byłyby ogromnymi wzmocnieniami.

Brazylijski gwiazdor, Neymar, już niedługo może zasilić szeregi Barcelony

Długotrwały sukces nie tylko wzmocnił FC Barcelonę i Real Madryt jako światowe marki. To zwiastun ery futbolu, która jest zdefiniowana przez indywidualności. Tak jak kiedyś byli to Diego MaradonaPele, tak teraz mamy Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Następny będzie Neymar, który najprawdopodobniej założy koszulkę jednego z gigantów hiszpańskiej piłki. Jeśli nie Neymar, to może być Gareth Bale.

Taki scenariusz może się wydawać niewiarygodny w tym momencie, ale podkreśla pogląd, że Barcelona i Real Madryt pracują na innym poziomie niż reszta zespołów La Liga. Mogą pozwolić sobie na złe ruchy bez konsekwencji. Finansowe zasady Fair Play FIFA mogą nieco ograniczyć skandaliczne wydatki (patrz: Kaka), ale oba kluby będą zwiększały swój budżet.

Ostatnie porażki w Lidze Mistrzów wywołały plotki o upadku hiszpańskiej piłki w Europie. Podczas, gdy to może okazać się prawdą, niezwykle mało prawdopodobne jest, aby Barcelona i Real Madryt popełniły tyle ciężkich błędów, aby w bliskiej przyszłości inna drużyna wygrała mistrzostwo Hiszpanii.

Oczywiście, jakaś ekipa może wskoczyć na drugie miejsce, ale połączenie wielkich indywidualności, szerokości składu i ogromnych zasobów finansowych sugeruje, że oba kluby będą dzielić się tytułem mistrza w najbliższych latach.

Kiedy inna drużyna zdobędzie mistrzstwo Hiszpanii? W takiej sytuacji wydaje się, że pytanie "Czy inna drużyna zdobędzie mistrzostwo Hiszpanii?", jest bardziej odpowiednie.

Powyższy tekst jest przemyśleniem Nicka Akermana z bleacherreport.com. Zgadzacie się z nim, czy uważacie, że któryś z rywali Barcy i Realu Madryt zatriumfuje w La Liga w najbliższym czasie?


Źródło: bleacherreport.com

Tagi: Barcelona, bilbao, La Liga, messi, primera division, Real Madryt, ronaldo, sevilla, valencia, villarreal

Komentarze (16 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 29.04.2013, 16:07, #1 fazi_01
nigdy :) proste !!
dodano: 28.04.2013, 14:04, #2 michu288
Przez co najmniej 15- 20 lat Barca i Real będą w La liga dominować, nie ma szans żeby ktoś im zagroził. Chyba że niespodziewanie do Hiszpanii wejdą petrodolary z Arabii cz Kataru, do np. takiego Atletico czy Valencii to wtedy może uda się stworzyć team na miarę tych potęg, nie mówię oczywiście o takich "pseudoszejkach" jak Al thani
dodano: 28.04.2013, 13:05, #3 kgkg
Waldi_Barca

Przykłady na moją stronniczość proszę... Po twojej wypowiedzi widać, że twoje słowa nie są warte niczego. Nie wydaję mi się, żeby moje słowa były kiedykolwiek stronnicze, zwłaszcza w tym serwisie...

mrf

Dlaczego uważasz, że niesprawiedliwy? Nie skrytykowałem Cię za ten artykuł, przeczytaj proszę jeszcze raz mój pierwszy post. Tym bardziej nie rozumiem komentarza bartas23fcb.

Skrytykowałem kilka dni temu artykuł blanco, może niesłusznie? Jeśli jest się redaktorem jednego z największych polskich serwisów poświęconym wyłącznie lidze hiszpańskiej(o ile nie największym) to chyba mogę wymagać, że po przetłumaczeniu (kropka w kropkę) hiszpańskojęzycznego artykułu będzie on poddany korekcie, choćby przez blanco. Bo jeśli już coś robić to nie po łebkach, a jego błąd był iście żenujący...

Pozdrawiam
dodano: 28.04.2013, 05:15, #4 dieselzdw
emocje to zawsze sa : tylko by sie przydala jakas zmianka wkoncu nie mow ze nie...
dodano: 27.04.2013, 22:20, #5 patryk_barca
heh emocje byly napewno
kibice Atletico byli wsciekli na swoja druzyne bo byla to szansa na ogranie Krolewskich a oni ja zaprzepascili
twn mecz dal odpowiedz na pytanie z artykulu :)
dodano: 27.04.2013, 22:06, #6 Prince
Real rezerwowym składem i bez Ronaldo ogrywa Atletico na ich własnym stadionie, więc nie wiem o jakich emocjach mówisz.
dodano: 27.04.2013, 22:04, #7 dariaaa32
dieselzdw barca zremisowała
a real prawie przegrał
i czy tu nie ma emocji
dodano: 27.04.2013, 19:21, #8 dieselzdw
hmm... mimo ze jestem za " Hala Madrit " to juz mnie nudzi powoli liga hiszpanska ze wzgledu na to ze caly czas barca czy madryt sa triumfatorami LA Ligi ... powiem wam tak szczeze ze przydala by sie wkoncu jakas zmianka :)
dodano: 27.04.2013, 16:23, #9 choszcz
Myślę ,że przez najbliższy czas nie.
dodano: 27.04.2013, 15:33, #10 bola
Nie ma szans, aby przez najbliższe parę lat ktoś inny miał wygrać ligę. Zdecydowanie za duża, a przede wszystkim ciągle pogłębiająca się różnica w budżecie gra tu największą rolę. Szkoda, bo rywalizacja kilku drużyn o mistrzostwo byłaby dużo ciekawsza.

Z drugiej strony w dwóch innych największych ligach sytuacja ma się podobnie. W Anglii do Chelsea i Manchesteru United dopiero w ostatnich dwóch-trzech latach dołączyło City. W Niemczech od kilku lat rywalizacja jest tylko pomiędzy Bayernem i Borussią. Mimo tego, nie ma co ukrywać, że w Hiszpanii ten duopol jest najbardziej widoczny i zapewne najdłużej się utrzyma.
dodano: 27.04.2013, 14:03, #11 ploter25
mam nadzieje że tito to przeczyta i pomyśli nad tym heh
dodano: 27.04.2013, 14:02, #12 ploter25
kurde barca powinna kupić z 3 dobrych piłkarzy ba sam messi,iniesta,xawi,alves nie uciągną tej drużyny a villa na ławce cały czas masakra neymar powinien zostać kupiony do barcy itp
dodano: 27.04.2013, 13:32, #13 Waldi_Barca
mrf zgadzam się z Tobą w 100%, jednak proszę o jedno nie zapraszaj Kgkg do pisania na portalu bo pewnie znajda się ludzie którzy z tego portalu wtedy odejdą :-))) jego stronniczość i wielkie przemyślenia są żałosne już nie raz się z tym spotkałem zresztą widać to bardzo wyraźnie poniżej :-)
dodano: 27.04.2013, 11:43, #14 mrf
Kgkg wybacz, ale nie za bardzo Cię rozumiem.

Praktycznie wszystkie serwisy sportowe tłumaczą artykuły z zagranicznej prasy. Niestety nie jesteśmy ogromną gazetą zarabiającą krocie i mogącą opłacić redaktorów, którzy cały dzień mieliby poświęcać na pisanie felietonów na naszą stronę. Pracujemy, studiujemy, a portal prowadzimy głównie hobbystycznie, "po godzinach".

Nawet przetłumaczenie takiego artykułu, jak powyższy, wiąże się z przeznaczeniem na to sporej ilości czasu, którego niestety dzisiaj wszystkim brakuje. Jeśli czujesz się na siłach i tak dobrze radzisz sobie z pisaniem własnych przemyśleń - serdecznie zapraszamy do redakcji. Jeśli nie, to zachęcamy do czytania artykułów, które NIE SĄ kopiowane z translatora, a są własnoręcznie tłumaczone przez naszą redakcję. Poświęcamy na to prywatny czas, podajemy link do tekstów źródłowych i nikt nie kryje się z tym, że są to tłumaczenia, bo to normalna praktyka. Tak więc Twój poniższy komentarz i ten sprzed kilku dni uważam po prostu za niesprawiedliwy.

Pozdrawiam
dodano: 27.04.2013, 11:41, #15 bartas23fcb
kgkg i w czym problem? to, że jest tłumaczone oznacza, że już nie zasługuje na uwagę? -,- żenujące.

co do tekstu: elegancko się czyta, ale nie zgodzę się z tym, iż Cesc Fabregas jest nietrafionym transferem. Według mnie jest jak najbardziej. Potrafi uzupełnic brak Leo czy Villi w ataku, ma świetne mecze, potrafi też kapitalnie współpracować z dwoma powyższymi graczami. A to, że jego występy, dobre występy są często niewidoczne z powodu Leo czy Iniesty... cóż... mimo wszystko zasługuje na docenienie i zaufanie.
I w ciągu najbliższych lat też nie wydaje mi się, żeby była jakaś zmiana w czołowej dwójce czy jedynce. Budżet robi swoje, tym bardziej, że widzimy jak te zespoły funkcjonują.. Leo Inieta pograją jeszcze trochę, Cris też wydaje mi się nigdzie sie nie wybiera, a nawet jeżeli Królewscy zawsze zwerbują jakąś perłę ;) z jednej strony cieszy mnie, ze te ekipy dominują, bo potem możemy oglądać je w LM, z drugiej wolałbym , żeby ta różnica punktowa w końcowej tabeli było mnieeeeejsza ;)
pozdro.
dodano: 27.04.2013, 11:18, #16 kgkg
Nie przeczytałem źródła na samym początku i już miałem wylać pochwalne słowa dla autora za świetny artykuł a tymczasem czytam: "Powyższy tekst jest przemyśleniem Nicka Akermana z bleacherreport.com. Zgadzacie się z nim, czy uważacie, że któryś z rywali Barcy i Realu Madryt zatriumfuje w La Liga?"

Eh...
Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.