Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Były prezydent Barcelony zaprzecza praniu brudnych pieniędzy

Doniesienia DawajŻyto @26.02.2019 | Przeczytano 141 razy

Były prezydent Barcelony zaprzecza praniu brudnych pieniędzy
Źródło: Spain's New

Sandro Rosell w sądzie zeznał, że absolutnie nie złamał prawa, podczas sprzedaży praw telewizyjnych do meczów reprezentacji Brazylii.

Były dyrektor wykonawczy Nike w Brazylii, który również był prezydentem Barcelony w latach 2010-2014, został oskarżony o sprzeniewierzenie środków pochodzących ze sprzedaży praw telewizyjnych oraz organizację meczów towarzyskich z udziałem Canarinhos, a także z umowy sponsorskiej pomiędzy Nike a Brazylią. Dodatkowo Rosell usłyszał zarzuty przynależenia do grupy przestępczej.

Hiszpańscy prokuratorzy domagają się 11 lat więzienia, a  także grzywny w wysokości prawie 60 milionów euro.

"Jestem niewinny" powiedział Rosell pod koniec zeznań. "Zawsze będę bronić mojego prestiżu i honoru". 

Prokuratura twierdzi, że 54-latek pomógł "wyprać" prawie 20 milionów euro, związane z prowizjami za mecze w Brazylii w czasie trwania konfliktu z prezydentem brazylijskiej federacji, Ricardo Teixeirą. 

"Nie było żadnych zleceń, ani legalnych, ani nielegalnych" powiedział Rosell, odpowiadając na pytania swoich prawników. 

Oskarżony wyznał również, że zarzut o pranie brudnych pieniędzy jest "absolutnie fałszywy". Mimo to przyznał, że rozpoczął kilka inwestycji biznesowych z brazylijskim urzędnikiem piłkarskim. Jednak zdaniem Rosella nie mają one nic wspólnego z umową na mecze w Brazylii. Przyznał też, że Teixeira pożyczył mu pieniądze na opłacenie mieszkania, które, jak powiedział, spłacił z odsetkami trzy lata później.

Prokuratorzy twierdzą, że pożyczka była częścią programu prania brudnych pieniędzy przez Rosella i Teixeirę. 

Teixeira, były członek komisji wykonawczej FIFA, został oskarżony przez władze USA w 2015 roku w ramach skandalu związanego z korupcją. Był również uważnie obserwowany przez brazylijskie władze.

Rosell podczas rozprawy powiedział, że firma, dla której pracował, arabska ISE, osiągnęła porozumienie z brazylijską federacją piłkarską, by za opłatą 1,15 miliona dolarów, otrzymać zgodę na organizowanie meczów oraz posiadanie praw telewizyjnych do 24 spotkań Brazylii. Zgodnie z umową, Rosell stwierdził, że jego firma zarobiała 250 tysięcy dolarów po każdym meczu. 

Dodatkowo 54-latek zeznał, że jego kontrakt z ISE zakończył się po 14 spotkaniach, ponieważ zdecydował się on kandydować na prezydenta FC Barcelony, co oznaczało, że zrezygnował z 2,5 miliona dolarów, do których byłby uprawniony przez resztę porozumienia.

Rosell jest zdania, że odkąd stanął na czele Barcy, stał się celem dla hiszpańskich władz. Według byłego już prezydenta Blaugrany został on poddany blisko 50 inspekcjom przez organy podatkowe. Takim operacjom poddawani mieli być także krewni 54-latka.

Chociaż zarzuty kierowane przeciwko Rosellowi, nie mają bezpośredniego związku z okresem, kiedy był on prezydentem Barcy, to urodzony w stolicy Katalonii biznesmen jest powiązany również z inną sprawą. Mowa tutaj o transferze Neymara z Santosu do Barcelony w 2013 roku. Opłaty zostały wniesione po tym, jak brazylijska grupa inwestycyjna stwierdziła, że otrzymała mniejsze odszkodowanie, ponieważ część opłaty za przejście Neymara była ukrywana przez osoby trzecie. 

Od aresztowania Rosella minęło już blisko 21 miesięcy, a sam oskarżony na pierwszy dzień procesu przyjechał w kajdankach. Dodatkowo zarzuty usłyszała również żona 54-latka oraz cztery inne osoby.

 

 


Źródło: The Kansas City Star

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.