Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Real pragnie zemsty na Sevilli

LaLiga DawajŻyto @18.01.2019 | Przeczytano 252 razy

Real pragnie zemsty na Sevilli
Źródło: Managing Madrid

Królewscy będą desperacko dążyć do rewanżu po tym, jak zostali upokorzeni na Ramon Sanchez Pizjuan.

W 20. kolejce LaLiga najciekawiej będzie w stolicy Hiszpanii, gdzie Real Madryt podejmie Sevillę. Oba zespoły mają obecnie po 33 oczka. Żadna ekipa nie może sobie pozwolić na stratę punktów, ponieważ przewaga w tabeli, liderującej Barcy wynosi już 10 punktów, a za plecami Sevilli i Realu czai się Deportivo Alaves, która ma 32 punkty. 

Santiago Solari znajduje się obecnie pod sporą presją, nawet pomimo tego, że od października jedynie zastępuje słabo spisującego się Julena Lopetegui'ego. Jeżeli wzięlibyśmy pod uwagę statystyki z ostatnich kilku sezonów, to śmiało możemy stwierdzić, że to drużyna z Madrytu jest faworytem. Jednak w trwającej kampanii Los Blancos spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań i ich zwycięstwo wcale nie jest pewne. 

Andaluzyjczycy zdobyli jedynie sześć punktów, w ostatnich siedmiu spotkaniach co sprawiło, że odskoczyły im czołowe dwa zespoły. Jeżeli chcą dalej liczyć się w walce o tytuł, to dzisiaj muszą przerwać złą passę i wygrać, by zbliżyć się do Barcelony i Atletico. W takim spotkaniu Sevilla będzie wyjątkowo potrzebować Andre Silvy. Wypożyczony z Milanu napastnik nie potrafi wpisać się na listę strzelców od sześciu spotkań. Portugalczyk "zaciął się" po wspaniałym początku sezonu, kiedy to w dwunastu meczach zdobył osiem bramek. 

W poprzednim starciu tych ekip Sevilla dosłownie rozerwała Real na strzępy. Drużyna z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan wykorzystała wysokie ustawienie linii defensywnej Los Blancos i w ten sposób zdobyła przewagę na boisku. Wydaje się, że drużyna Solariego jutro nie wyjdzie aż tak wysoko, zważywszy na to, że 42-latek kładzie na ten aspekt gry mniejszy nacisk. Pomimo tego, Sevilla ma w szeregach kreatywnych piłkarzy, takich jak Ever Banega czy Pablo Sarabia, którzy są w stanie rozmontować defensywę Los Blancos. 

Drużyna z Andaluzji za Pablo Machina gra żelaznym ustawieniem 3-5-2. Taką formację 43-letni szkoleniowiec stosował również w Gironie i jak na razie daje to zamierzone efekty, chociaż Machin znacznie ją usprawnił m.in. zrezygnował z defensywnego pomocnika. Tak grająca Sevilla jest zdolna do szybkiego kontrataku, jak i również cierpliwego grania atakiem pozycyjnym, przez co jest trudna to pokonania. 

Solari swego czasu stosował ustawienie 4-3-3, którego używali jego poprzednicy: Zinedine Zidane i Julen Lopetegui. Jednak w ostatnim spotkaniu zastosował wariant 3-4-2-1 z Luką Modriciem i Viniciusem grającymi za Benzemą. Wprawdzie Królewscy wygrali 2:1, jednak zaliczyli bezbarwny występ, będąc przy piłce jedynie przez 26 procent czasu. 

W Madrycie mają poważny problem z kontuzjami. Z urazami borykają się: Marco Asensio, Marcos Llorente, Gareth Bale, Toni Kroos, Mariano Diaz i Jesus Vallejo. Jedynym pozytywem jest bardzo prawdopodobny powrót Thibauta Courtoisa. W pierwszej jedenastce powinien zjawić się także Lucas Vazquez, który odpokutował już karę za zawieszenie. Wobec braku aż tylu kluczowym gracz, Solari musi pokładać nadzieje w młodych Federico Valverde, Viniciusie i Sergio Reguilonie. 

Podopieczni Pablo Machino są w o wiele lepszym zdrowiu niż ich przeciwnicy. Jedynymi kontuzjowanymi graczami są Nolito i Maxime Gonalons.

Największą stratą dla Królewskich będzie w tym meczu brak Toniego Kroosa. To zawodnik , który potrafi utrzymywać się przy piłce. Jego obecność w składzie gwarantuje drużynie kontrolowanie tempa spotkania. Absencja Niemca może pozwolić Sevilli na częstsze kontrataki, co może stać się przyczyną poważnych kłopotów Los Blancos. Ciekawy pojedynek na skrzydle stoczą Marcelo i Jesus Navas. Brazylijczyk znany z tego, że niechętnie wraca do obrony, może mieć dzisiaj ciężką przeprawę z szybkim skrzydłowym gości. 

Sevilla z pewnością jest w stanie zaszkodzić będącym w słabej formie Królewskim. W ostatnich siedmiu meczach Real tylko raz nie stracił bramki. Warto pamiętać, że gracze Machina słabo spisują się na wyjazdach, podczas gdy forma Los Blancos na własnym terenie jest bardzo przyzwoita. Szykuje się nam więc ekscytujące starcie.


Źródło: FanSided

Tagi: LaLiga, Real Madryt, Sevilla FC

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.