Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Levante poskromiło Dumę Katalonii!

Puchar Króla Dawid Rajewski @10.01.2019 | Przeczytano 74 razy

Levante poskromiło Dumę Katalonii!
Źródło: Twitter

Barcelona w fatalnym stylu przegrała na wyjeździe z Levante 1:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Króla.

Losowanie dla podopiecznych Ernesto Valverde nie było zbyt trudne. Katalończycy trafili na Levante, które nie tak dawno pokonali przecież w lidze na wyjeździe aż 5:0. Wszyscy spodziewali się spokojnego dwumeczu i pewnego awansu do 1/4 finału. Sytuacja skomplikowała się jednak już po pierwszym spotkaniu.

Szkoleniowiec Barcelony w końcu zdecydował się dokonać rotacji w składzie. Trochę go jednak poniosło, bo w obronie dał dzisiaj zagrać trzem zawodnikom, którzy jeszcze ani razu ze sobą nie grali. Murillo dopiero debiutował, Chumi gra praktycznie tyle co nic, to samo praktycznie można powiedzieć o Mirandzie. Nie było Messiego ani Suareza, więc w ataku na pozycji dziewiątki miał grać Malcom, a na skrzydłach mieli go wspierać Coutinho i Dembele. Mózgiem całej drużyny miał być środek pola - Arturo Vidal i Sergio Busquets, obok których występował pukający coraz mocniej do pierwszej drużyny Carles Alena.

Miał być, ale nie był. Mało tego - Sergio Busquets już na początku meczu potwierdził swoją słabą dyspozycję, gdy zgubił krycie po stałym fragmencie gry egzekwowanym przez Levante. Do bramki Jaspera Cillessena trafił Cabaco. Minuty mijały, a styl gry podopiecznych Ernesto Valverde wciąż był nijaki, co wykorzystywali piłkarze gospodarzy. Niespełna kwadrans później do siatki obrońcy trofeum trafił Borja Mayoral. To w jaki sposób udało mu się nie dość że uderzyć tę piłkę, to jeszcze umieścić ją przy dalszym słupku bramki chyba na zawsze pozostanie słodką tajemnicą zarówno jego, jak i asystujących mu wówczas piłkarzy Barcy. Chciałoby się powiedzieć że do końca pierwszej połowie Katalończycy niczego bardziej żenującego już nie zagrali, ale byłoby to kłamstwo. Przy jednym z rzutów rożnych po delikatnym kontakcie z rywalem na murawę jak rażeni prądem padli Cillessen i Busquets. Sytuację łatwo można znaleźć w mediach społecznościowych, każdy niech sobie zdanie wyrobi samodzielnie. Dodajmy, że Barcelona, owszem, stworzyła sobie w pierwszej połowie sytuacje, jednak koncertowo je marnowała.

Ernesto Valverde drugą połowę rozpoczął od zdjęcia katastrofalnego w pierwszej części Mirandy. Nie dało to jednak drużynie potrzebnego impulsu, gra wciąż wyglądała źle, a pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki stworzyli sobie gospodarze. Strzał Mayorala spokojnie obronił jednak Jasper Cillessen. Chwilę potem z dystansu uderzył Simon, jednak na przeszkodzie znów stanął holenderski bramkarz. W 64. minucie Valverde zdecydował się wykorzystać ostatnią zmianę (wcześniej na murawie pojawił się Lenglet) - Malcoma zastąpił Denis Suarez. Hiszpan, który jest na wylocie z klubu, wreszcie wniósł trochę świeżości do zespołu i nakręcił niemrawą tego wieczoru Barcę. W 84. minucie właśnie Denis był faulowany w polu karnym przez jednego z piłkarzy Levante, a jedenastkę pewnie wykorzystał Philippe Coutinho. Nic więcej wartego uwagi w tym spotkaniu już się nie wydarzyło.

Przed rewanżem, pomimo fatalnej gry w dzisiejszym meczu, Barcelona wciąż jest w dobrej sytuacji. Do awansu do ćwierćfinału Katalończycy potrzebują zwycięstwa dwiema bramkami bądź 1:0. Ernesto Valverde najpewniej znów zdecyduje się na once de gala, ale może to i dobrze? Jeśli ma rotować tak, jak zrobił to w sposób dzisiejszy - nie ma to najmniejszego sensu. A w ramach ciekawostki - rok temu w pierwszym meczu 1/8 finału Barcelona również przegrała pierwszy mecz. Wtedy w derbach lepszy okazał się Espanyol (0:1)


Źródło: Barca.pl

Tagi: barca, copa del rey, fc barcelona, FCB, levante, Relacje

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.