Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Faworyci nie zawodzą

Puchar Króla Patryk Tabak @05.12.2018 | Przeczytano 82 razy

Faworyci nie zawodzą
Źródło: Marca

Do 1/8 finału Pucharu Króla awansowali Atlético Madryt, Girona, Real Sociedad, Sevilla, Villarreal, Barcelona oraz Real Valladolid.

Atlético Madryt ATLÉTICO MADRYT 4:0 Sant Andreu UE Sant Andreu

Najmniejszych złudzeń czwartoligowcowi nie pozostawiła ekipa Diego Simeone, choć do przerwy na Wanda Metropolitano utrzymywał się sensacyjny bezbramkowy remis, a ekipa gości miała swoje sytuacje do wyjścia na prowadzenie, a tym samym wyrównania stanu meczu. W pierwszym spotkaniu stołeczna drużyna wygrała bowiem minimalnie, 1:0.

Na drugą połowę drużynie Sant Andreu sił już nie starczyło. Drużyna Diego Simeone zaaplikowała rywalom cztery bramki. Warto odnotować, że pierwszą bramkę dla Los Colchoneros zdobył Nikola Kalinić. Sensacja nie miała prawa się zdarzyć i się nie zdarzyła. Atlético w 1/8 finału Pucharu Króla.

Atlético Madryt - Sant Andreu 4:0 (Lemar 48'; Kalinić 53'; Correa 55'; Vitolo 81')

Pierwszy mecz: 1:0. Awans: Atlético Madryt

 

Girona FC GIRONA 2:1 Alavés Deportivo Alavés 

Bardzo emocjonujące spotkanie obejrzeliśmy na Montillivi w Katalonii. Girona podejmowała rewelację tego sezonu w La Lidze - Deportivo Alavés, mając w perspektywie bardzo dobry wynik przywieziony z wyjazdu. Na Mendizorroza było bowiem 2:2. 

W dzisiejszym spotkaniu dość długo utrzymywał się bezbramkowy remis. W 62. minucie bramkę samobójczą zdobył Alcalá i sytuacja stała się trochę skomplikowana. Goście musieli dotrzymać ten wynik, by awansować do 1/8 finału. Niestety dla nich postawili głównie na obronę i oddali inicjatywę gospodarzom. Girona skrupulatnie to wykorzystała i najpierw za sprawą Granella wyrównała, a pięć minut później zdobyła drugą bramkę potwierdzając awans swojej drużyny do kolejnej fazy. 

Girona - Alavés 2:1 (Granell 74'; Portu 79' --- Alcalá [sam.] 62')

Pierwszy mecz: 2:2. Awans: Girona

 

Real Sociedad REAL SOCIEDAD 2:0 Celta VigoCelta de Vigo

Swoich kibiców nie zawiódł także Real Sociedad. Po remisie na Balaidos 1:1 to właśnie Baskowie przed rewanżem byli w korzystniejszej sytuacji. Oba zespoły w rozgrywkach ligowych prezentują bardzo nierówną formę, więc potyczka pucharowa była dla nich idealnym sposobem na próbę wyjścia na właściwe tory.

Sprawa awansu na Anoeta została rozwiązana bardzo szybko. Po 27 minutach było 2:0 i pomimo tego, że przyjezdni stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji do zdobycia bramki, to jednak do siatki strzeżonej przez Moyę nic nie wpadło. Real Sociedad wypełnił więc swój obowiązek i wyeliminował całkiem solidnego rywala. Najczęściej ekipy z La Liga na tym etapie trafiają na drużyny znacznie niżej od siebie notowane, a tymczasem w tej parze spotkały się drużyny z najwyższej klasy rozgrywkowej. Ciężko powiedzieć, by dzisiejszy wynik był zasłużony, gdyż do goście w ogólnym rozrachunku prezentowali się lepiej. Na końcu zawsze liczy się jednak to, co w sieci.

Real Sociedad - Celta Vigo 2:0 (Oyarzabal 10'; Januzaj 27')

Pierwszy mecz: 1:1. Awans: Real Sociedad

 

Sevilla FC SEVILLA 1:0 Villanovense CF Villanovense

Nieoczekiwane męczarnie w 1/16 finału Copa del Rey przeżywała Sevilla. Drużyna, która tak dobrze radzi sobie w La Liga (niedawno była nawet na fotelu lidera), zdobyła zaledwie jedną bramkę w dwumeczu z trzecioligowym Villanovense. A i to nie obyło się bez kłopotów, bowiem bramkę, która, jak się okazało, zaważyła o losach awansu do kolejnej fazy, zdobyta została po dobitce rzutu karnego.

Oczywiście przytaczanie statystyk tylko potwierdzi dominację Sevilli, niemniej jednak taki rezultat dziwi niemal wszystkich. Andaluzyjczycy momentami wręcz tłamsili ekipę z Segunda División B, jednak piłka nie chciała wpadać do siatki. W przypadku wicelidera La Ligi idealnie sprawdza się najczęściej przytaczana maksyma w kontekście meczów 1/16 finału krajowego pucharu: wygrać i zapomnieć. Dwumeczu z Villanovense nikt na Ramón Sanchez Pizjuan pamiętać już nie chce.

Sevilla - Villanovense 1:0 (Silva 49')

Pierwszy mecz: 0:0. Awans: Sevilla

 

Villarreal CF VILLARREAL 8:0 Almería UD Almería

Problemu takiego, jak Sevilla, nie miał Villarreal, który dokonał wręcz pogromu. Wprawdzie w pierwszym meczu 1/16 finału, którego gospodarzem była Almería, wygrać się nie udało, jednak w rewanżu Żółta Łódź Podwodna nie pozostawiła najmniejszych wątpliwości.

Na Estadio de La Ceramica gospodarze wygrali aż 8:0 (!), zaliczając tym samym prawdopodobnie najwyższą wygraną w tej fazie turnieju - wątpliwe, by ktoś jeszcze pokusił się o zdobycie tylu goli. Bohaterem tego spotkania został Karl Ekambi - zdobywca czterech bramek. Po raz ostatni Kameruńczyk trafił 25 października w Lidze Europy, a dotychczas w lidze trafił ledwie dwukrotnie, więc dzisiejszy wyczyn jest tym bardziej wart zauważenia. Villarreal gromi i pewnie melduje się w 1/8 finału pozwalając wszystkim zapomnieć o wyjazdowej wpadce.

Villarreal - Almería 8:0 (Ekambi 23', 30', 36', 47'; Bacca 45', [kar.] 83'; Moreno 67'; Raba 89')

Pierwszy mecz: 3:3. Awans: Villarreal

 

FC Barcelona FC BARCELONA 4:1 Cultural Leonesa Cultural Leonesa

Swoje zadanie pewnie wykonała także Barcelona, która pewnie pokonała u siebie Cultural. Trener trzecioligowej drużyny jasno powiedział, że dla niego ten mecz nie ma żadnej wartości z wyjątkiem przygotowania do kolejnego meczu ligowego, więc śmiało można powiedzieć, że to spotkanie było zewnętrznym przymusem dla obu stron.

Katalończycy wygrali już na wyjeździe 1:0, więc szanse na sensację na Camp Nou mimo wszystko było mizerne. Z bardzo dobrej strony pokazał się Denis Suárez, który zdobył dwie bramki i kolejny raz dał sygnał klubom z zagranicy, że jego sprowadzenie może być dobrą inwestycją. Wprawdzie to tylko mecz z trzecioligowcem, jednak już druga bramka (przebiegnięcie kilkudziesięciu metrów i techniczny strzał zza pola karnego) pokazuje, że Denis wciąż może budzić nadzieje. Bramkę zdobył też Malcom (co zdawało się szczególnie ucieszyć kibiców Barcy), a udane wejście do pierwszego zespołu zaliczył 19-letni Riqui Puig. 

FC Barcelona - Cultural Leonesa 4:1 (Munir 18'; Denis 26', 70'; Malcom 43' --- Sene 54')

Pierwszy mecz: 1:0. Awans: FC Barcelona

 

Real Valladolid CF REAL VALLADOLID 2:1 Mallorca RCD Mallorca

Po raz drugi swojego rywala pokonał także beniaminek La Liga - Real Valladolid. Drużyna Ronaldo (słynny Brazylijczyk jest właścicielem tego klubu) pokonała w rewanżu Mallorcę 2:1 i przerwała serię czterech kolejnych meczów bez zwycięstwa. Od poprzedniego starcia w 1/16 finału Valladolid zanotował jeden remis i trzy porażki.

Wygrana w dzisiejszym meczu nie przyszła jednak gospodarzom łatwo, choć oczywiście ich postawę w dużej mierze determinował korzystny wynik z pierwszego meczu. Na początku drugiej połowy zrobiło się jednak nerwowo, gdyż w 48. minucie bramkę zdobył Prats. Gościom skrzydeł nie podcięła nawet wyrównująca bramka Plano zdobyta minutę później, gdyż i tak myśląc o awansie musieli zdobyć dwa gole. Różnica była taka, że teraz druga bramka dawała nie bezpośredni awans, ale dogrywkę. Ostatecznie jednak niespodzianki nie było - wynik w końcówce meczu ustalił Verde. Tym samym środa w Copa del Rey również obyła się bez sensacji.

Real Valladolid - Mallorca 2:1 (Plano 49'; Verde 88' --- Prats 48')

Pierwszy mecz: 2:1. Awans: Real Valladolid


Źródło: ligahiszpanska.com

Tagi: Alavés, Almeria, Atletico Madryt, Celta Vigo, copa del rey, cultural leonesa, fc barcelona, Girona, Hiszpania, Mallorca, Podsumowanie, Real Sociedad, Real Valladolid, Sant Andreu, sevilla, Villanovense, villarreal

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.