Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Podsumowanie 14. kolejki La Liga

Podsumowania Patryk Tabak @04.12.2018 | Przeczytano 53 razy

Podsumowanie 14. kolejki La Liga
Źródło: Sportskeeda

Co działo się na boiskach La Liga w ostatniej serii gier? Kto był autorem największej niespodzianki?

Rayo Vallecano - Eibar 1:0 
(Embarba 53')

Z małą niespodzianką mieliśmy do czynienia już na samo otwarcie zmagań w 14. kolejce. Eibar, które tydzień temu sensacyjnie rozbiło u siebie Real Madryt, pozwoliło odnieść pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością ekipie z Vallecas.

Celta Vigo - Huesca 2:0
(Aspas 38', 77')

Odetchnęli też kibice w Vigo. Celta w tym sezonie zawodzi, jednak mecz z beniaminkiem zajmującym ostatnią pozycję w tabeli wydawał się być idealnym meczem na przełamanie i rozpoczęcie marszu w górę stawki. I tak w istocie się stało. Drużyna z Galicji wygrała pewnie, dwiema bramkami, wypełniając swój obowiązek. Dwie bramki zdobył Iago Aspas, który ponownie zajmuje miejsce w ścisłej czołówce klasyfikacji strzelców. Odpowiedź na pytanie, czy Celta zacznie odrabiać stratę do czołowych drużyn ligi poznamy w następnych tygodniach, jednak w przypadku Hueski wiemy już, że o utrzymanie będzie piekielnie ciężko. Do bezpiecznej strefy beniaminek traci już siedem punktów.

Real Valladolid - Leganes 2:4 
(Toni 50', Unal 90+3' --- Siovas 11', Oscar 42', Carrillo 66', 75')

O dziwo najwięcej bramek w ten weekend padło w meczu zespołów, co do których podejrzenia o bramkostrzelność wymieniane są na samym końcu. Mimo wszystko dość niespodziewanie Real Valladolid, a więc kolejna ekipa z zaskakująco dobrym początkiem sezonu, przegrał u siebie z Leganes, które dzięki temu zwycięstwu odetchnęło i przesunęło się w górę z dolnych rejonów tabeli. Faktem pozostaje, że beniaminek w lidze nie wygrał od października i czeka go raczej przykry powrót do rzeczywistości niż renesans formy.

Getafe - Espanyol 3:0
(Molina 55', Mata 65, Antunes 80')

W kryzysie pogrąża się za to Espanyol, który przegrał trzeci mecz z rzędu. Papużki, które swego czasu były nawet na pozycji wicelidera, tym razem bezdyskusyjnie uległy Getafe. Pod Madrytem gospodarze byli zdecydowanie lepsi i nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń. W efekcie Getafe zbliżyło się do ekipy z Barcelony w tabeli na zaledwie jeden punkt. Przed piłkarzami Espanyolu najważniejszy mecz sezonu - w następnej kolejce odbędą się derby Barcelony przed własną publicznością. A chyba nikomu nie trzeba przypominać, jak wielką wagę kibice przykładają do derbów.

Real Madryt - Valencia 2:0
(Wass [sam.] 8, Vazquez 83')

Udanie na klęskę na Ipurua zareagował Real Madryt, który pokonał u siebie Valencię. Zwycięstwo to nie było jednak tak pewne, na jakie mógłby wskazywać wynik. Nietoperze pomimo, delikatnie mówiąc, kiepskiej formy w tych rozgrywkach, powinni w drugiej połowie zdobyć przynajmniej jedną bramkę, a wtedy spotkanie mogło potoczyć się zupełnie inaczej. W samej końcówce mecz zabił Vazquez, Królewscy wygrali 2:0 i odetchnęli. Czas pokaże, czy drugie zwycięstwo z rzędu (po wiktorii nad Romą) będzie zwiastunem ustabilizowania formy.  Valencia nadal znajduje się w dolnej połówce tabeli.

Real Betis - Real Sociedad 1:0
(Junior 33')

Betis wykorzystał okazję złapania kontaktu z grupą "pucharowiczów". Po bramce rewelacyjnego w tym sezonie Juniora Firpo pokonał 1:0 Real Sociedad, dzięki czemu zrównał się z nim w tabeli punktami. Samo spotkanie było bardzo wyrównane, ale nie przypominało tych Betisu z poprzedniego sezonu - nie byliśmy świadkami wielu ofensywnych akcji, strzałów i interwencji bramkarzy. Być może w tym spotkaniu sprawiedliwszy byłby remis, jednak w piłce lepszy jest ten, kto strzeli więcej bramek. Betis zdobył jedną, Real Sociedad żadnej i takie są fakty.

Girona - Atlético Madryt 1:1
(Stuani [kar.] 45' --- Ramalho [sam.] 82')

W ślad za rywalami zza miedzy nie poszła ekipa Diego Simeone, która zgubiła punkty na ciężkim terenie. Girona po raz kolejny postawiła się ekipie z czołówki La Liga - w tej kampanii potrafiła już przecież zremisować na Camp Nou. Los Colchoneros zanotowali siódmy remis w tych rozgrywkach (!) i stracili szansę na objęcie prowadzenia w stawce. Girona z kolei dzięki temu zwycięstwu przesunęła się na szóstą lokatę. W niedzielne popołudnie mogła nawet wygrać, ale pechowa interwencja Ramalho w końcówce spotkania przekreśliła starania kolegów z całego meczu.

FC Barcelona - Villarreal 2:0
(Pique 35', Aleña 87')

Tym razem swoje zadanie pewnie wykonała Barcelona, co w tym sezonie nie jest takie oczywiste. Katalończycy pewnie pokonali u siebie Villarreal, choć były w tym meczu momenty, w których goście radzili sobie co najmniej dobrze. Pierwszą bramkę w rozgrywkach ligowych zdobył Carles Aleña, który dopiero po raz trzeci w tym sezonie dostał szansę od Ernesto Valverde. Piłkarze Barcy wywarli presję na Sevillę, która wieczorem grała z Alaves. Jak wiemy - nie potrafiła jej sprostać i to Katalończycy zostali nowym liderem La Liga.

Alavés - Sevilla 1:1 
(Jony 37, Ben Yedder 78')

Spotkanie to śmiało mogło kandydować do miana hitu kolejki. Obie ekipy spisują się bowiem w tym sezonie bardzo dobrze i zajmują miejsca w czołowej czwórce rozgrywek. Gospodarze postawili broniącej lidera przed tą kolejką Sevilli bardzo trudne warunki i ostatecznie udało im się urwać punkt faworyzowanemu, mimo wszystko, rywalowi. Niech to jednak ekipy z Mendizorroza nie zniechęca - wciąż zajmuje czwarte miejsce w tabeli, co jak na potencjał tej drużyny jest wręcz sensacją.

Levante - Athletic Bilbao 3:0
(Chema 45+4', Campañ
a 59', Roger 69')

Na zakończenie 14. serii gier fatalną dyspozycję potwierdził Athletic Bilbao. Baskowie z zaledwie jednym zwycięstwem w czternastu meczach zajmują 18. miejsce. Postawa ekipy z San Mames szokuje chyba wszystkich. Jest to niemal idealne zobrazowanie tego, co stało się z drużyną po odejściu Ernesto Valverde. Levante po zwycięstwie awansowało natomiast na szóstą pozycję w tabeli. Gdyby ktoś przed sezonem powiedział, że jedna z tych drużyn będzie zajmować miejsce 6., a druga 18., zapewne wszyscy wskazaliby na odwrotną kolejność. Futbol bywa przewrotny...

 

Tabela po 14 kolejkach - KLIKNIJ TUTAJ


Źródło: ligahiszpanska.com

Tagi: A, Alavés, Atletico Madryt, Celta Vigo, Eibar, espanyol, fc barcelona, getafe, Girona, Huesca, La Liga, Leganes, levante, Rayo Vallecano, Real Betis, Real Madryt, Real Sociedad, Real Valladolid, sevilla, valencia, villarreal

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

Powiązane artykuły
Zobacz także
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.