Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Eibar Espanyol Getafe Granada Leganés Levante Mallorca Osasuna Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Valladolid Villarreal

REAL MADRYT - ATLÉTICO MADRYT

Sędzia: Bengoetxea R.
Widzów: 80000
08.04.2017, godzina 16:15
Miejsce: Estadio Santiago Bernabéu
Koniec
Real Madryt
Atlético Madryt
1 : 1
do przerwy
0:0
Casemiro ('37)
Pepe ('52)
Daniel Carvajal ('88)
Saúl Ñíguez ('52)
Diego Godín ('60)
Antoine Griezmann ('85)
Koke ('89)
Kostaryka Keylor Navas
Bramkarz
1BR
Brazylia Marcelo
Lewy Obrońca
12O L
Hiszpania Sergio Ramos
Środkowy Obrońca
4O Ś
Portugalia Pepe
Środkowy Obrońca
Bramka
3O Ś
Hiszpania Daniel Carvajal
Prawy Obrońca
Żółta kartka
2O P
Niemcy Toni Kroos
Lewy Pomocnik
8P L
Brazylia Casemiro
Środkowy Pomocnik
Żółta kartka
14P Ś
Chorwacja Luka Modrić
Prawy Pomocnik
19P P
Portugalia Cristiano Ronaldo
Napastnik
7N
Francja Karim Benzema
Napastnik
9N
Walia Gareth Bale
Napastnik
11N
Słowenia Jan Oblak
Bramkarz
13BR
Brazylia Filipe Luís
Lewy Obrońca
3O L
Urugwaj Diego Godín
Środkowy Obrońca
Żółta kartka
2O Ś
Czarnogóra Stefan Savić
Środkowy Obrońca
15O Ś
Hiszpania Juanfran
Prawy Obrońca
20O P
Belgia Yannick Ferreira Carrasco
Lewy Pomocnik
10P L
Hiszpania Saúl Ñíguez
Środkowy Pomocnik
Żółta kartka
8P Ś
Hiszpania Gabi
Środkowy Pomocnik
14P Ś
Hiszpania Koke
Prawy Pomocnik
Żółta kartka
6P P
Francja Antoine Griezmann
Napastnik
Bramka
7N
Hiszpania Fernando Torres
Napastnik
9N
Bengoetxea R.
Sędzia
SSędzia

Bezkrólewie w Madrycie

Relacje M.Kostarski @08.04.2017 | Przeczytano 1833 razy

Bezkrólewie w Madrycie
Źródło: laliga.es

Zarówno Real, jak i Atletico nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Remis 1:1 nie satysfakcjonuje żadnej z drużyn. Z wyniku mogą cieszyć się jedynie piłkarze Barcelony i Sevilli.​

El Derbi Madrileño od zawsze elektryzują piłkarski świat. Potyczki Realu z Atletico stoją na bardzo wysokim poziomie i równać się z nimi w Hiszpanii może tylko El Clasico. Dzisiejszy wynik, to dopiero 35 remis w 160 ligowych pojedynkach pomiędzy zespołami. Ponadto obie drużyny od końca lutego pozostają niepokonane w La Liga. Z całą pewnością podział punktów nie zadowala żadnej z nich. Jeszcze dziś piłkarze Barcelony mogą zrównać się w tabeli z Królewskimi. Tymczasem jeśli Sevilla pokona Deportivo, to przewaga Atletico nad ekipą z Andaluzji stopnieje do jednego oczka.

„El Trono es nuestro” – taki napis widniał na dzisiejszej oprawie przygotowanej przez kibiców Realu Madryt. Czy tron będzie należał do ich ulubieńców dowiemy się już w najbliższych tygodniach, kiedy to Los Blancos zmierzą się m.in. z Sevillą i Barceloną.

Od pierwszego gwizdka arbitra widoczna na boisku była napięta atmosfera związana z derbami. Szybko zaskoczyć gospodarzy mogli gracze El Atleti. Jednak nikt nie sięgnął futbolówki zagranej przez Koke. Obie drużyny w początkowej fazie spotkania skupiły się bardziej na defensywie, niżeliby na prowadzeniu otwartej gry. W 15 minucie w końcu pierwszy celny strzał oddali Królewscy. Uderzenie Cristiano Ronaldo przytomnie powstrzymał Jan Oblak. Po jednym z kornerów dla gospodarzy, z groźną kontrą wyszli goście. Najlepszy piłkarz marca w La Liga, Antoine Griezmann strzelił w słupek, będąc na pozycji spalonej. Chwilę później niepilnowany w polu karnym Francuz powinien dać prowadzenie swojej drużynie, jednak nie zdołał sięgnąć piłki głową. W 28 minucie to Real miał najlepszą okazję, by otworzyć wynik tego spotkania. Karim Benzema rozegrał niezłą dwójkową akcję z Cristiano Ronaldo, ale uderzenie Francuza skutecznie powstrzymał bramkarz Atletico. Zrobiło się niesamowicie gorąco pod polem karnym gości. Niesamowitą interwencją popisał się Stefan Savić, który wybił futbolówkę z linii bramkowej uderzoną przez Ronaldo.

Wybicie piłki z linii bramkowej przez Stefana Savića  (Atletico Madryt)

Następnie swojego szczęścia szukał Gareth Bale, ale na posterunku stał czujny Oblak. Nieprawdopodobne było to, iż Real nadal nie wpakował piłki do siatki. Tymczasem fatalny błąd w 39 minucie popełnił Sergio Ramos, który podał piłkę do Griezmanna. Francuz chciał zaskoczyć Keylora Navasa, oddając strzał zza szesnastki. Kostarykanin utrzymał nerwy na wodzy i wybił uderzenie wicemistrza Europy za linię bramkową. Niedługo potem Ricardo De Burgos Bengoetxea zaprosił piłkarzy na przerwę. Real posiadał przewagę nad swoimi rywali, ale nie potrafił tego wykorzystać. Mimo wyniku 0:0, to przez pierwsze 45 minut nie mogliśmy narzekać na brak emocji.

Cristiano Ronaldo już na początku drugiej połowy mógł uszczęśliwić kibiców zgromadzonych na Estadio Santiago Bernabeu. Jednakże jego uderzenie głową minimalnie minęło bramkę Oblaka. W bliźniaczo podobnej sytuacji, tylko po drugiej stronie boiska, Królewscy znaleźli się chwilę później. Tym razem Portugalczyk zgrał futbolówkę do Benzemy, którego strzał z kilku metrów znakomicie obronił bramkarz Atletico. Słowak wyrastał na bohatera dzisiejszego spotkania. Oblak nie miał jednak nic do powiedzenia w 52 minucie. Po zagraniu ręką Saula, arbiter podyktował rzut wolny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Toni Kroos, którego dośrodkowanie na bramkę zamienił Pepe.

1:0 Pepe  (Real Madryt) (52')

Dla Portugalczyka to najprawdopodobniej ostatnie El Derbi Madrileño, więc pożegnał się z kibicami Realu w najlepszy możliwy sposób. Estadio Santiago Bernabeu oszalało z radości, a Królewscy nie zwalniali tempa. Chwilę po zdobytej bramce, tuż nad poprzeczką huknął Carvajal. Tymczasem Atletico mogło niespodziewanie wyrównać. Fernando Torres znalazł się w sytuacji sam na sam z Keylorem Navasem, ale górą w tym pojedynku wyszedł Kostarykanin. El Nino nie zwykł marnować takich okazji.

Do groźnego zderzenia doszło w polu karnym Realu pomiędzy głównymi "sprawcami" bramki dla Królewskich. Pepe przez dłuższy czas zwijał się z bólu i musiał opuścić murawę. Na jego miejsce wskoczył Nacho. Piękną ozdobą tego spotkania mogło być uderzenie przewrotką Antoine Griezmanna. Francuz, niewidoczny w drugiej połowie, znów znajdował się na pozycji spalonej, ale i tak jego strzał instynktownie obronił Navas. Kostarykanin w końcu musiał skapitulować. W 85 minucie wszystkie artykuły związane z meczem powędrowały do kosza, gdy Angel Correa idealnie wypuścił na wolną pozycję Antoine'a Griezmanna, który bez problemu wyrównał wynik spotkania!

1:1 Antoine Griezmann  (Atletico Madryt) (85')

Goście dopięli swego i uciszyli trybuny Santiago Bernabeu. Wynik całkowicie ich satysfakcjonował, gdyż od momentu zdobycia bramki nie spieszyli się z wykonywaniem m.in. stałych fragmentów gry. Real przeważał w tym spotkaniu i grał mądrze zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Słaba skuteczność w polu karnym Oblaka i poważny błąd w obronie kosztował ich utratę cennych punktów. Końcowy gwizdek arbitra oznaczał, iż w Madrycie panuje bezkrólewie. Warto zaznaczyć, że bramka zdobyta przez Pepe przedłużyła passę Los Blancos, którzy trafiali do siatki rywali już w 52 spotkaniach z rzędu!

Napięty terminarz w kwietniu nie pozwala na chwilę wytchnienia piłkarzom Realu. Już w najbliższą środę czeka ich pojedynek w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. W przeciwieństwie do Królewskich, Atletico nie czeka daleka podróż za granicę. W tym samym czasie, gdy Los Blancos zmierzą się z ekipą Carlo Ancelottiego, El Atleti na Estadio Vincente Calderon podejmie Leicester City. Relacje z tych spotkań znajdziecie na naszej stronie. 


Źródło: Własne

Tagi: Antoine Griezmann, Atletico Madryt, derby madrytu, Diego Simeone, El Derbi Madrileno, La Liga, Pepe, Real Madryt, Relacje, Zinedine Zidane

Komentarze (7 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 08.04.2017, 18:16, #1 czarodziej
Bardzo dobry wynik. Na taki liczyłem. Teraz tylko, żeby Barca wygrała ciężki mecz z Malagą i będzie zmiana lidera. Na pewno łatwo nie będzie.
dodano: 09.04.2017, 00:35, #2 hahaha [83.31.177.***]
XDDDDDDDDD, miło oglądało się jak barca daje du,, w tym meczu :) na to liczyłem.
dodano: 10.04.2017, 22:00, #3 wojt39
Tylko
dodano: 08.04.2017, 20:54, #4 Minioo [5.60.235.***]
Real ma jeden mecz mniej, dla czego twierdzisz że będzie zmiana lidera??? :P
Przecież to bzdura tak jak barcwa... :)
dodano: 08.04.2017, 21:17, #5 nemeton
Zanim się wypowiesz to użyj funkcji "myślenie". Barca wygra bedzie liderem i to jest pewne. Zaległy mecz to nie są 3 pkt.
dodano: 09.04.2017, 00:34, #6 hahaha [83.31.177.***]
Ewidentne zwycięstwo barcy, takie pewne
dodano: 09.04.2017, 10:44, #7 nemeton
Nie napisałem że Barca na pewno wygra. Tylko że jak wygra będzie liderem. Czytanie ze zrozumieniem :)
Powiązane artykuły
Zobacz także

Najnowsze aktualności

[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.