Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

DEPORTIVO LA CORUÑA - CELTA VIGO

Sędzia: Juan Martinez Munuera
19.03.2017, godzina 18:30
Miejsce: Estadio Municipal de Riazor
Koniec
Deportivo La Coruña
Celta Vigo
0 : 1
do przerwy
0:0
Luisinho ('56)
Germán Lux ('76)
Pedro Mosquera ('80)
Emre Colak ('90+3)
Gustavo Cabral ('14)
Hugo Mallo ('65)
Iago Aspas ('74)
Pablo Hernández ('83)
Pione Sisto ('86)
Argentyna Germán Lux
Bramkarz
Żółta kartka
1BR
Portugalia Luisinho
Lewy Obrońca
Żółta kartka
16O L
Hiszpania Alejandro Arribas
Środkowy Obrońca
14O Ś
Hiszpania Raúl Albentosa
Środkowy Obrońca
6O Ś
Hiszpania Juanfran
Prawy Obrońca
2O P
Hiszpania Pedro Mosquera
Defensywny Pomocnik
Żółta kartka
5DP
Hiszpania Álex Bergantiños
Defensywny Pomocnik
4DP
Maroko Fayçal Fajr
Lewy Skrzydłowy
19OP L
Kostaryka Celso Borges
Ofensywny Pomocnik
22OP
Portugalia Bruno Gama
Prawy Skrzydłowy
21OP P
Hiszpania Joselu
Napastnik
7N
Hiszpania Sergio Álvarez
Bramkarz
1BR
Hiszpania Jonny Castro
Lewy Obrońca
19O L
Argentyna Facundo Roncaglia
Środkowy Obrońca
24O Ś
Argentyna Gustavo Cabral
Środkowy Obrońca
Żółta kartka
22O Ś
Hiszpania Hugo Mallo
Prawy Obrońca
Żółta kartka
2O P
Chile Pablo Hernández
Defensywny Pomocnik
Żółta kartka
8DP
Serbia Nemanja Radoja
Defensywny Pomocnik
6DP
Belgia Theo Bongonda
Lewy Skrzydłowy
7OP L
Dania Daniel Wass
Ofensywny Pomocnik
18OP
Hiszpania Iago Aspas
Prawy Skrzydłowy
Bramka
10OP P
Szwecja John Guidetti
Napastnik
9N
Juan Martinez Munuera
Sędzia
SSędzia

+ 0 - Celta zwycięża w Derbach Galicji!

Relacje M.Kostarski @19.03.2017 | Przeczytano 509 razy

Celta zwycięża w Derbach Galicji!
Źródło: laliga.es

Drugi raz w tym sezonie lepsi w „O Noso Derbi” okazali się być piłkarze Celty Vigo. Tym razem na Riazor pokonali gospodarzy 1:0. Triumf nad odwiecznym rywalem pozwolił przerwać serię Celestes 4-ech meczów bez zwycięstwa.

Przed tygodniem nikt nie miał wątpliwości – po remontadzie PSG, Barcelony nie da się szybko zatrzymać. Tymczasem na Riazor, gospodarze zostawili serce na boisku i dokonali niemożliwego, pokonując Dumę Katalonii 2:1. Do Derbów Galicji, Los Turcos przygotowywali się cały tydzień. Zdecydowanie krótszą przerwę mieli piłkarze Celty, którzy w czwartkowy wieczór w Rosji, wywalczyli awans do ćwierćfinału Ligi Europy. Tym bardziej zaskakująca jest pierwsza porażka Pepe Mela na swoim nowym stanowisku. Jego podopieczni często wydawali się zagubieni na boisku i zupełnie nie przypominali gladiatorów, którzy zwyciężyli z Katalończykami.

Ponadto Hiszpan wreszcie miał do dyspozycji dwóch wielkich nieobecnych w meczu z Barceloną – Pedro Mosquery oraz Florina Andone. Los chciał, że zmiennicy tych graczy, czyli Alex Bergantinos i Joselu, swoimi bramkami zapewnili Depor zwycięstwo nad Dumą Katalonii, co na pewno nie ułatwiło trenerowi selekcji przed pierwszym gwizdkiem. Eduardo Berizzo mógł jedynie narzekać na zmęczenie swoich piłkarzy, którzy praktycznie bez zmian w stosunku do spotkania z Krasnodarem przystąpili do derbowej potyczki.

Atmosfera i oprawa w Derbach Galicji zawsze stoi na wysokim poziomie. Tym razem piękną kartoniadę zaprezentowali nam przed meczem kibice Depor. Wrogo nastawione trybuny nie przeszkodziły piłkarzom Celty lepiej wejść w to spotkanie. Goście domagali się rzutu karnego, gdy Celso Borges powstrzymywał, ich zdaniem nieprzepisowo, Johna Guidetti'ego. Arbiter pozostał niewzruszony. Szwedzki napastnik przekonał się, iż derbowe potyczki rządzą się swoimi prawami i już w 12 minucie musiał opuścić murawę z doskwierającym mu urazem. Wyraźnie iskrzyło między zawodnikami na boisku, lecz wielkie emocje związane z wagą tego pojedynku nie przekładały się na ofensywną grę obu drużyn. Na pierwszy strzał w tym spotkaniu (w dodatku bardzo niecelny) musieliśmy czekać niemal pół godziny. Dopiero pod koniec pierwszej połowy ożywiło się nam widowisko na Riazor. Najpierw sytuację mieli goście. Z niewiadomych dla nikogo przyczyn, German Lux postanowił wybrać się na wycieczkę poza swoje pole karne. Argentyńczyka w walce o futbolówkę ubiegł Iago Aspas i Deportivo mogło mówić o dużym szczęściu, gdyż zawodnicy Celty nie zdołali oddać strzału na pustą bramkę. Następnie do głosu doszli gospodarze, którzy kilkakrotnie próbowali dogrywać w szesnastkę, ale ich próby skutecznie blokowali gracze Celestes. Gdyby nie ostatnie kilka minut, to bramkarze byliby zupełnie bezrobotni w pierwszych trzech kwadransach gry. Piłkarze obu drużyn mogą się czuć rozczarowani swoją postawą. Jedynie kibice, którzy głośno i bez przerwy wspierają Los Turcos, zasługują na słowa pochwały.

Świetnie rozpocząć drugą połowę mogli gospodarze. Katastrofalny błąd popełnił Roncanglia, któremu piłkę zabrał Celso Borges, lecz Kostarykanin strzelił wprost w Sergio Alvareza. Niestety dla Deportivo, nikt nie był w stanie wykorzystać dobitki. Gdy wydawało się, że spotkanie w drugiej części meczu dostarczy nam więcej emocji, piłkarze jak na złość marnowali wszystkie wypracowane sytuacje. Podopieczni Pepe Mela wyglądali lepiej w tym spotkaniu i nic nie wskazywało na to, iż stracą bramkę. Tymczasem w 74 minucie obrońców Depor zaskoczył Claudio Beauvue, który dośrodkował w pole karne do Iago Aspasa. Hiszpan urwał się Raulowi Albentosie i skierował futbolówkę do siatki.

0:1 Iago Aspas (74')


Goście poczuli się pewniej i chcieli dobić swoich rywali, którzy zaczęli popełniać więcej błędów. Jednakże na posterunku stał German Lux. W 87 minucie gospodarze mieli świetną okazję do wyrównania. Strzał głową Alexa Bergantinosa nie zamknął Celso Borges. Celta starała się urwać każdą cenną sekundę piłkarzom z La Coruni, dla których rozpoczęła się walka z czasem. Kibice zgromadzeni na Riazor byli bardzo rozczarowani po ostatnim gwizdku Juan’a Martinez’a Munuery. Ich ulubieńcom nie udało się odwrócić losów spotkania i to rywale z Vigo wciąż panują w regionie Galicji.

Porażka Deportivo sprowadza ich kibiców na ziemię. Los Turcos nie mogą być jeszcze pewni utrzymania. Jest ono konieczne, by nie powiększyć problemów finansowych klubu. Celta natomiast nadal rządzi i dzieli w regionie Galicji. Priorytetem w tym sezonie dla podopiecznych Eduardo Berizzo jest zdobycie Ligi Europy. Los dla Celestes okazał się łaskawy, gdyż teoretycznie trafili na najsłabszych z grona ćwierćfinalistów, piłkarzy KRC Genk.


Źródło: Własne

Tagi: Celta, Celta Vigo, deportivo, Deportivo La Coruna, La Liga, Relacje

Powiązane artykuły
Zobacz także

Komentarze - bądź pierwszy, skomentuj! Obserwuj Dodaj opinię

R E K L A M A
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.